mi_fe_szelogo
pol_zw_szelogo_cd
WIADOMOŚCI  KWIETNIA  2016
mi_fe_szelogo_cd
REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA
REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA

Lata 2008-2015
KLASYFIKACJE
MISTRZOWIE OLIMPIJSCY
POLSCY MEDALIŚCI IO
MISTRZOWIE ŚWIATA
POLSCY MEDALIŚCI MŚ
MISTRZOWIE EUROPY
POLSCY MEDALIŚCI ME
MISTRZOSTWIE POLSKI
KLUBY SZERMIERCZE
AKADEMIA prof. Zbigniewa Czajkowskiego
Jerzy Pawłowski 1932-2005
GWIAZDA WITOLDA WOYDY
ARCHIWUM
LINKI
KONTAKT
BLOGI
KSIĄŻKI i DVD
Lata 2008 - 2013

2016-04-28
Trener w Szwecji potrzebny od zaraz!
Mówi się, że polskich trenerów szermierki jest w różnych świata zakątkach więcej niż w kraju rodzinnym. I to chyba prawda. Więc jeśli ktoś chce dołączy do tego grona i zacząć pracę za granicą powinien przeczytać to ogłoszenie i czym prędzej nawiązać kontakt z Tomaszem Góralem. Przesłał nam wiadomość o bardzo atrakcyjnej ofercie dla pracy w Sztokholmie z dziećmi szwedzkimi i...polskimi. Start do trenerskiej kariery wymarzony, bo choć roboty czeka huk, to warunki i stabilność zapewnione. Zresztą kandydaci najlepiej zrobią czytając Pełne ogłoszenie >>. Jest po angielsku, ale czego szukać w obcych krajach bez jego znajomości? Praca czeka, Tomasz Góral też. Do dzieła zatem!

2016-04-27
Zaproszenie do Berlina
Zaproszenie do Berlina na turniej Steglitzer Bär. Siódmego i ósmego maja 2016 odbędą się szermiercze zawody dla młodych i najmłodszych szpadzistów. Pełne informacje w komunikacie organizatora >>

Rosyjskie złoto w Rio
Drużynowe mistrzostwa świata we florecie kobiet i szabli mężczyzn miały być i były jednocześnie przedolimpijskim testem szermierczej areny w Rio de Janeiro. Nie wiemy jak wypadł ten sprawdzian, ale o występie Polek, które walczyły w składzie Sylwia Gruchała, Martyna Jelińska, Magdalena Knop, Hanna Łyczbińska nie można powiedzieć, aby się udał. Biało-czerwone zajęły dziesiąte miejsce na trzynaście startujących zespołów, na co złożyła się porażka 42:43 z Węgierkami w 1/8 finału, potem kolejna przegrana z Kanadyjkami 36:45 i zwycięstwo z Japonkami 45:25. Mistrzyniami zostały Rosjanki przed Włoszkami i Francuzkami - Wyniki >>

W turnieju szablistów też triumfowała „sborna”, która wyprzedziła Węgrów i Rumunów. Polacy nie startowali - Wyniki >>

2016-04-23
Bez szpadowych sukcesów w Rio
Renata Knapik-Miazga mierzyła się w dalekim Rio na przemian ze szczęściem i pechem. Najpierw, w 1/32 finału pokonała 11:10 Ukrainkę Anfisę Poczkałową. W kolejnej rundzie, także jednym trafieniem, 14:15 uległa Włoszce Marze Navarrii. To oznaczało, że Polka nie weszła do najlepszej szesnastki i w klasyfikacji końcowej zajęła 26 miejsce. Krakowianka była jedyną reprezentantką naszego kraju startująca w brazylijskim turnieju Grand Prix Pucharu Świata w szpadzie. Wygrała Rosjanka Tatiana Łogunowa. Startowały 93 zawodniczki.

Szpadziści wysłali do Rio trzech zawodników. Żaden nie zdołał się zakwalifikować do turnieju głównego i wszyscy przegrali pierwsze pucharowe starcia w tabeli preeliminacyjnej 64. Radosław Zawrotniak uległ 13:15 Włochowi Lorenzo Buzzi i zajął 80 miejsce, Filip Broniszewski przegrał 11:15 z Senegalczykiem Alexandrem Bouzaidem i był 86 a Michał Michalski został pokonany przez Niemca Stephana Reina 15:6 i został sklasyfikowany na miejscu 91.

2016-04-17


Jednak nie dla nas...
Niedziela jednak nie dla nas. Bliżej upragnionych igrzysk była Renata Knapik-Miazga, ale w finale przeciw Szwajcarce Tiffany Geroudet nie dała rady i przegrała 7:15. Można powiedzieć osiem trafień od Rio, ale przecież nie będzie to prawda o występie krakowianki w Pradze. Czego jej zabrakło?”Przede wszystkim doświadczenia” - ocenił na gorąco trener krakowianki Bartłomiej Język. ”Renata nie walczyła nigdy ze Szwajcarką pełnej „piętnastki”, potykała się z nią tylko w meczach drużynowych. Więc to była ich pierwsza pucharowa walka i to od razu o taką stawkę...”. Cóż Szwajcarka, mistrzyni Europy (Sheffield 2011). okazała się po prostu lepsza, naszą szpadzistkę najwyraźniej zjadły nerwy. Już w eliminacyjnej grupie walczyła usztywniona, w pucharowych starciach wolno się rozkręcała. ”Nigdy jeszcze nie odczuwała takiego poziomu emocji” - przyznała już dobrą godzinę po zakończeniu turnieju, ciągle jeszcze rozemocjonowana. Długi czas spędziła na rozmowie z wczorajszym „kwalifikantem” Radosławem Zawrotniakiem (oboje muszą sobie poradzić teraz z tym samym), długo studził jej startową gorączkę trener. Niebawem wzrosła zresztą znów kiedy przyszło im dopingować Michała Jandę, ostatniego Polaka starającego się o olimpijski awans.

Gdańszczanin walczył bardzo obiecująco, w grupie wymknęło mu się tylko jedno zwycięstwo, potem pewnie pokonał kolejno Duńczyka Alexandra Tsoronisa (13:4) i w dramatycznym pojedynku zwyciężył 15:14 Węgra Daniela Dosę. Skuteczną zaporę w drodze do finału postawił mu Austriak Rene Pranz. Wynik 15:10 świadczy o tym, że Polakowi nie udało się znaleźć skutecznego sposobu na rywala. Podobnie, jak finałowemu przeciwnikowi Austriaka, reprezentującemu Turcję Martino Muinuto (do niedawna jeszcze Włochowi). Z dwóch dzisiejszych szans biało-czerwoni nie wykorzystali żadnej.

Najszczęśliwszą dziś szablistką była Azerka Sabina Mykina. To ona poleci do Brazylii.

Czy niedziela będzie dla nas?
Pierwsza, o godzinie 9:00, staje do eliminacyjnych pojedynków Renata Knapik-Miazga. Polska szpadzistka jest rankingową trójką i startuje w stawce 22 zawodniczek. Trzeba zaznaczyć w piekielnie mocnej konkurencji. Po szpadzie oddech od emocji, bo rywalizują szablistki, a my mamy już olimpijski team w tej konkurencji. Ostatnim z biało-czerwonych starających się o wyjazd do Brazylii jest florecista Michał Janda. Polak ma numer siódmy, 19 rywali, i stopień trudności nie ustępujący temu z żeńskiej szpady (a może wyższy?). Dziś tylko trzy premiowane miejsca do zdobycia. Ale mamy nadzieję na niedzielę...

Wyniki >>.

Zapis video wszystkich kwalifikacyjnych dostępny na Facebooku.

2016-04-16


Polacy bez kwalifikacji,
turnieje bez zwycięzców

”Radek, widzę w twoich oczach odpowiedni stopień pobudzenia” - po zakończonej przez krakowianina rozgrzewce zaczepiła go Renata Knapik, która przyszła dopingować kolegów. „Trafiaj choćby przypadkowo, ale trafiaj” - puściła oko. Te słowa spełniły się jak zła przepowiednia, bo Polakowi szło niczym po grudzie i awans z grupy nie był pewny do samego końca. Po ostatniej walce, dającej drugą wygraną, Filip Broniszewski, dopingujący Zawrotniaka wraz grupą wrocławskich szpadzistów, krzyknął do chłopaków na trybunach - „Muszę iść z Radkiem na kawę, bo mówi, że mu się mózg zagotował”. Kawa najwyraźniej dobrze zrobiła zawodnikowi krakowskiego AZS AWF, bo do pojedynku pucharowego wyszedł bardzo skoncentrowany i zmotywowany. Pojedynki ze Słoweńcem Janem Golobicem (15:12), Duńczykiem Patrickiem Joergensenem (15:9) i Rumunem Adrianem Dabiją (15:12) Zawrotniak rozstrzygnął na własnych warunkach. Pewnie i elegancko. Już tylko jednej wygranej brakowało do finału. I zabrakło. Złudzeń o Rio pozbawił Polaka Austriak Josef Mahringer. Był moment, kiedy wydawało się, że i tym razem Zawrotniak postawi na swoim, ale ostatecznie walka skończyła się wynikiem 15:13 dla rywala. „Nie spodziewałem się, że będzie tak świetnie dziś walczył” mówił Zawrotniak oglądając w tłumie kibiców pojedynek finałowy swego rywala. „Czy swój mogłem rozegrać jakoś inaczej? Cóż, podejmowałem takie, a nie inne decyzje i przegrałem. Co teraz? Już niebawem w Toruniu mistrzostwa Europy, a potem przygotowania do kolejnych igrzysk. Na szczęście los oszczędził mi kontuzji, mam świetnego trenera, sponsora, świetny klub. I ciężko pracować nadal mi się chce. Walczę dalej! Na horyzoncie Tokio 2020”

Wspaniałe święto mieli za to gospodarze. Jiri Beran, ich faworyt, nie zawiódł. Czech wszedł do finału i po dramatycznej walce, przy ogłuszającym dopingu z trybun, pokonał nieszczęsnego Mahringera, który przegrywając wysoko, dwukrotnie dochodził Czecha na jedno trafienie. W Pradze euforia.

Marcin Koniusz, cicho, nieomal niezauważony, bez kibicowskiego wsparcia, szykował się do eliminacji grupowych i zanotował całkiem dobry występ. Wygrał cztery walki, „zgubił” tylko jedną i rozstawiony z numerem piątym wpadł na...reprezentanta Izraela Konstantyna Woronowa. O izraelskich szermierzach zwykło się mówić, że to druga reprezentacja Rosji i sprawa z nimi nigdy nie należy do łatwych. - „Źle się to dla Marcina ułożyło” zdążył przed rozpoczęciem starcia trener Krzysztof Grzegorek - „To nie wróży miejsca w czwórce. Nawet gdyby wygrał, to wpadnie na bardzo mocnego Gruzina Sandro Bazadze...”. Ale nie wygrał. Na moment tylko nawiązał równą walkę i zszedł z planszy pokonany 15:10. Jego trener i ojciec, Krzysztof Koniusz, przyszedł zaraz potem do stanowiska komisji technicznej odebrać cyfrowy aparat. Nie zdążył się naładować, ale już nie był potrzebny... Marcin po spakowaniu torby ze sprzętem długo, znacznie dłużej niż trwała jego pierwsza i ostatnia walka pucharowa, siedział zamyślony na krawężniku przed wejściem do hali zawodów i zapewne rozpamiętywał swoje dzisiejsze szanse... Turniej szablistów zakończył się na półfinale. Znaleźli się w nim Ukrainiec Andrij Jagodka, Gruzin Sandro Bazadze, Bułgar Pancho Paskov i Belg Seppe Van Holsbeke. Kiedy wyłoniono najlepszą czwórkę D.T. zadecydowało o nie kontynuowaniu walk. Turniej bez zwycięzcy, ale z czterema wygranymi... taka przedolimpijska osobliwość.

Floret kobiet bez żadnego dla nas znaczenia. My już mamy swoją reprezentantkę na igrzyska, Hannę Łyczbińską. A w Pradze, co podajemy z kronikarskiego obowiązku, zakwalifikowały się: Delila Hatuel (Izrael), Aikaterini-Maria Kontochristopoulou (Grecja), Irem Karamete (Turcja) i Malikna Calugareanu (Rumunia). Też nie rozgrywano półfinałów i finału.

Nadzieje szpadowo-szablowe
W sobotę zapadną pierwsze rozstrzygnięcia olimpijskie w Pradze. O godzinie 9:00 przystępuje do walki Radosław Zawrotniak. Rozstawiony z numerem cztery, za rywali ma 27 szpadzistów. Jeśli chce lecieć do Rio, musi wygrać. O godzinie 14:00 rusza do boju szablista Marcin Koniusz, turniejowa siódemka. On ma 19 konkurentów i może się pozwolić wyprzedzić trzem czyli musi stanąć na podium. Z zawodów prowadzimy oczywiście bezpośrednią transmisję on-line >>. Dostęp do przekazu z zawodów również po kliknięciu w baner.

Zapis video z walk sobotnich można odnaleźć na Facebooku.

We florecie tytuły drużynowe dla Gdańska
Młodzieżowy floret ma też już nowych mistrzów drużynowych. W stawce zespołów męskich najlepsi byli zawodnicy ze Sietomu AZS AWFiS Gdańsk. Rywalem finałowym była drużyna stołecznego AZS AWF. Brąz zapewnili sobie „azetesiacy” z Poznania - Floret mężczyzn drużynowo – wyniki >>. W konkurencji kobiet złoto także dostało się w gdańskie ręce. „sietomianki” rywalizowały o mistrzowski tytuł z drużyną uniwersytetu Adama Mickiewicza z Poznania. Trzecie miejsce wywalczyły wrocławianki z Wrocławian - Floret kobiet drużynowo – wyniki >>

2016-04-15
Andrzej Rządkowski i Martyna Długosz
nowymi młodzieżowymi mistrzami floretu

Andrzej Rządkowski (Wrocławianie) i Martyna Długosz (KU AZS UAM Poznań) zostali mistrzami Polski we florecie w kategorii U-23. Rządkowski pokonał w finale Jakuba Surwiłlę (AZS AWF Warszawa) zaś Długosz była w finałowej walce lepsza od swojej klubowej koleżanki Mariki Chrzanowskiej. Brązowe medale zdobyli odpowiednio Maria Vetulani (także KU AZS UAM Poznań), Julia Walczyk (Zjednoczeni Pabianice) oraz Patryk Kolak (AZS AWF Poznań) i Michał Siess (AZS AWFiS Gdańsk). Floret mężczyzn – wyniki >>, Floret kobiet – wyniki >>

AZS-y siłą w szpadzie
W zakończonym tego samego dnia (w piątek) turnieju drużynowym w szpadzie tytuły mistrzowskie zdobyły zespół męski AZS AWF Katowice i kobiecy AZS AWF Warszawa. Srebro przypadło odpowiednio Górnikowi Radlin i AZS AWF Katowice a brąz Szpadzie Wrocław (w obu kategoriach). Szpada mężczyzn drużynowo– wyniki >>, Szpada kobiet drużynowo – wyniki >>

Mateusz Antkiewicz i Aleksandra Zamachowska - mistrzowie szpady U-23
Na stołecznym Gocławiu trwają od czwartku mistrzostwa Polski do lat 23. Rozpoczęli je szpadziści i szpadzistki.

Mateusz Antkiewicz (AZS AWF Katowice) został młodzieżowym mistrzem Polski w szpadzie. Jego finałowym rywalem był Felix Fraś (AZS AWF Kraków). Brązowe medale wywalczyli: Maciej Bielec (KS Szpada Wrocław) oraz Jan Wenglarczyk (AZS AWF Katowice). Klasyfikacja generalna >>

Złoty medal w turnieju mistrzowskim kobiet zdobyła Aleksandra Zamachowska (KKS Kraków). W walce finałowej pokonała Barbarę Rutz (KS Szpada Wrocław). Na trzecim stopniu podium stanęły: Józefina Kołucka (AZS AWF Warszawa) oraz Martyna Swatowska (AZS AWF Katowice). Klasyfikacja generalna >>

2016-04-11

Ostatnie bilety do Rio...
W najbliższy weekend oczy całej szermierczej Europy zwórcą się na Pragę. W stolicy Czech odbędzie się olimpijski turniej kwalifikacyjny, po którym zostaną rozdane ostatnie bilety do Rio. Stawka jest więc wysoka, a premie zgarną tylko zwycięzcy rywalizacji florecistów, szpadzistek i szpadzistów. Nieco inaczej będzie w zawodach florecistek i szablistów. "Dobijak", bo tak nazywana jest w sportowym slangu ostatnia okazja wywalczenia udziału w igrzyskach, rządzi się swoimi prawami i nie zawsze najwyżej sklasyfikowani potrafią pokonać konkurentów. Na tym więc częściowo opieramy nadzieję na awans któregoś z reprezentantów Polski, którzy stawią się 16 i 17 kwietnia na planszach praskiej Sparty przy ul. Kovaneckiej 27.

Pierwszy, o godzinie 9:00 w sobotę, przystąpi do walki Radosław Zawrotniak. Rostawiony z numerem cztery, za rywali będzie miał 27 szpadzistów. O godzinie 14:00 ruszy do boju szablista Marcin Koniusz, turniejowa siódemka. On będzie miał 19 konkurentów i statystycznie największe szanse na awans, bo w jego konkurencji premiowanych będzie aż czterech pierwszych zawodników. Nazajutrz, w niedzielę o godzinie 9:00 rozpocznie eliminacyjne pojedynki Renata Knapik-Miazga. Polska szpadzistka jest rankingową trójką i wystartuje w stawce 22 zawodniczek. Ostatnim z biało-czerwonych starających się o wyjazd do Brazylii będzie florecista Michał Janda. Polak ma numer siódmy i 19 rywali. Z zawodów przeprowadzimy oczywiście bezpośrednią Transmisję on line >>. Dostęp do przekazu z zawodów również po kliknięciu w baner.


Na zdjęciu Edward Korfanty, Dagmara Woźniak, Janusz Młynek i Monika Aksamit.

Z orzełkiem w sercu...
Niezależnie od wyniku starań naszych szermierzy w Pradze możemy być już pewni, że w Rio de Janerio będzie więcej szermierzy mówiących po polsku. Wprawdzie nie przyjadą tam z orzełkiem na piersi, ale na pewno, mając go w sercu. W czteroosobowym składzie reprezentacji szablistek USA na igrzyska olimpijskie wystartują aż dwie Polki - Dagmara Woźniak i Monika Aksamit. Obydwie są wychowankami Janusza Młynka, założyciela pierwszej w USA szkoły szermierczej dla polonijnej młodzieży, Polish-American Fencing School, w New Jersey oraz w stanie Nowy Jork. Trzecią osobą z polskimi korzeniami w tej ekipie jest Edward Korfanty, trener kadry amerykańskich szablistek.

2016-04-10

Japońskie florety na szczycie
Polscy floreciści ulegli po wyrównanym meczu Rosjanom 38:45, i z tego powodu musieli walczyć z Niemcami. Też nie dali rady, przegrywając 42:45 , i ich kolejnym rywalem była drużyna Egiptu. Ten mecz biało-czerwoni wygrali bardzo pewnie 45:27 i ostatecznie zajęli miejsce...piętnaste. Wszystkie bowiem wymienione spotkania toczyły się w strefie 9-16. A co działo się wcześniej? Ano po pokonaniu w pierwszym starciu Belgii 45:32, Polacy mieli się spotkać z Rosjanami, ale nie pozwolili na to Łotysze. Dali naszym łupnia 45:32, ale sami też na "sborną" nie wpadli, bo Rosjanie sensacyjnie ulegli...Australijczykom! Dalszy ciąg już znamy. W wyższych rejestrach tymczasem działy się rzeczy arcyciekawe. Udział Włochów w finale to żadna niespodzianka, Japończycy walczący o drużynowe złoto to raczej rzadkość, ale przecież w Bourges już indywidualnie spisywali się rewelacyjnie. Potwierdzili formę w meczu z Italią i choć wygrali tylko jednym trafieniem, to zasłużenie. Brąz wywalczyli Brytyjczycy, bo lepiej wytrzymali stawkę meczu z rozpędzonymi Łotyszami. Tym , na pocieszenie (marne), zostało miejsce czwarte.

Szpadzistki spisały się lepiej od kolegów, ale też nie nadzwyczajnie. Siódme miejsce, to wynik taki sobie. Zaczęły dobrze od wygranej z Republiką Południowej Afryki (45:24) i Estonią (45:38), ale potem przyszła wpadka 28:45 z Niemkami w ćwierćfinale. I pozostała konieczność walki o miejsca 5-8. Z azjatyckiego dwumeczu Polki wyniosły porażkę z Koreą (37:45) i zwycięstwo z Chinami (45:43). Tytuł mistrzowski wpadł w ręce Francuzek, które w finale rozprawiły się z Rosjankami, a brąz przypadł Amerykankom. Wyniki on-line >>

2016-04-09


Nie co dzień jest niedziela
Nie co dzień jest niedziela, nie codfzień można się cieszyć ze zwycięstw i medali. Czasem zostaje tylko satysfakcja z wygranego meczu o wcale nie czołowe miejsce w klasyfikacji, z udanej akcji, z zadanego trafienia. Takich niewielkich radości mieli dziś troche szpadziści i szablistki. Ale były to dokonania zdolne im zagwarantować zaledwie trzynaste miejsce. Obie polskie drużyny spisały się identycznie. Pierwsze skrzypce grały zaś Włosi, Węgrzy i Chińczycy oraz Rosjanki, Chinki i Amerykanki. W takiej właśnie kolejności stawali na podium

Powiew sukcesu florecistek...
Po wczorajszych emocjach pora na kolejne. Szpadziści i szablistki też pewnie mają swój plan. Oby udało się go wykonać a nawet przekroczyć. Maciej Bielec, Damian Michalak, Wojciech Kolańczyk i Bartosz Staszulonek oraz Karolina Cieślar, Karolina Kaleta, Michalina Kostrzewa i Sylwia Matuszak oby odczuli pomocny powiew sukcesu florecistek. Wyniki on-line >>

2016-04-08


Złoto florecistek. Plan na 110 %...
Poradziły sobie i to jak! Zdobyły złoty medal i mogą się szczycić tytułem mistrzyń świata juniorek! Wynik finałowego meczu z USA (a więc zgodnie z przewidywanianmi i rozstawieniem) 42:40 dla naszych florecistek! Nie opiszemy całego tego spotkania, tak jak i poprzednich wygranych z Hongkongiem (45:17), Japonią (41:13), Rumunią (45:32), bo to, co najdramatyczniejsze wydarzyło się w ostatniej walce, kiedy naprzeciw siebie stanęły: mistrzyni świata Sabrina Massialas i Julia Walczyk. Na aparacie planszy centralnej wdniał wtedy wynik 34:32 dla Polski. Z wypracowanych wcześniej dziesięciu punktów przewagi zostały tylko dwa. I w krótkim czasie stało się to, czego wszyscy się spodziewali. Amerykanka wyrównała i wyszła na prowadzenie. Polka trzymała się dzielnie, nie pozwoliła rywalce odskoczyć na więcej niż jedno trafienie i wkrótce sama wyrównała. Po 37. Brawo! To, co Julia Walczyk zrobiła potem zasługuje na najwyższe uznanie. Trzy razy z rzędu, wyparta przez Massialas na końcową linię, trzymając się jej tylko nogą wykroczną, wykonała perfekcyjne trzy zasłony i trzy razy odpowiedziała na jedną lampę! Nagle zrobiło się 40:37 dla Polski! Jeszcze dwukrotnie użyła tej broni przeciw ciągle atakującej Amerykance i kiedy zadała 41 trafienie, do końca pozostawało już tylko 16 sekund. Kiedy za chwilę trafiła po raz 42, wiadomo było, że nic złego stać się nie może. Massialas atakowała z furią i zdołała zdobyć jeszcze trzy punkty, ale dojść Polki nie miała szans. Julia Chrzanowska, Martyna Długosz, Anna Szymczak i Julia Walczyk - wszystkie zapracowały na zwycięstwo i emocje w finale - a teraz stanęły na szczycie podium. Trener Paweł Kantorski z dumą odebrał gratulacje od coacha Amerykanek. Biało-czerwona najwyżej i Mazurek Dąbrowskiego. Coś wspaniałego! Tej drużyny nie wolno nam stracić!

Brąz wywalczyły Włoszki, dodając go do srebra zdobytego dziś przez szablistów Italii. W finale ulegli oni Rosjanom. Trzecie miejsce dla Chińczyków. Nasi starali się jak mogli, ale wystarali się tylko o miejsce jedenaste.

Wykonać plan...
Czy polskie florecistki poradzą sobie z rolą faworytek? Do turnieju drużynowego przystępują jako numer jeden. Dwójka to USA i teoretycznie sprawa złota powinna się rozstrzygnąć między tymi zespołami. W drodze do finału czekają jednak liczne przeszkody. Pierwsza to zwycięzca z pary Hongkong - Ukraina. Oby wszystko poszło zgodnie z planem. Startujący też dziś szabliści nie mają tak dobrych notowań. Rozstawieni jako jedenastka za pierwszego rywala mają Turków. Wyniki on-line >>

2016-04-07


Jeszcze nie teraz...
Do ćwiercfinału wszystko szło zgodnie z planem. Andrzej Rządkowski z kompletem zwycięstw wyszedł z eliminacji grupowych i pewnie pokonywał kolejnych konkurentów - z Egipcjaninem Mohannadem Abozeidem wygrał w 1/32 15:5, z Japończykiem Toshiją Saito w 1/16 15:9, walka z Amerykaninem Matthewem Branmanem w 1/8 była już ostrzeżeniem, że zaczynają się trudności. Polak prowadził już 14:10, by po nerwowej końcówce wygrać 15:13. Następnym, już ćwierćfinałowym rywalem, był Włoch Guillaume Bianchi. Walka o medal zaczęła się wyśmienicie. W krótkim czasie zrobiło się 8:4 dla Rządkowskiego i wtedy...wszystko potoczyło się jak w finałowym pojedynku z Maximilianem Chastanetem podczas niedawnych mistrzostwach Europy w Nowym Sadzie. Przeciwnik ruszył do huraganowego natarcia i Polaka widzieliśmy już tylko w obronie. I gdyby była to obrona skuteczna, gdyby działały zasłony, gdyby trafiały odpowiedzi...Niestety wrocławianin dał się zupełnie zdominować. Nie znalazł recepty na dynamiczne akcje reprezentanta Italii. Przegrał 11:15 i drugi rok z rzędu ukończył mistrzostwa o krok przed podium, na szóstym miejscu (bardzo wartościowym skądinąd). Znów za Chastanetem. Kolejna i ostatnia juniorska szansa za rok.

A triumfy świecili dziś Japończycy. Kto by się spodziewał, że zdobędą aż dwa medale. Złoty Takahiro Shikine, który pokonał w finale Rosjanina Andrieja Matwiejewa, a brązowy Kyosuke Matsuyama. Drugim trzecim był Bianchi. Pozostali Polacy odpadli z turnieju stanowczo zbyt wcześnie i zajęli ostatecznie dalekie lokaty - 74 Maxime Tarasiewicz, 99 Maciej Podralski, 130 Mikołaj Rudnicki. Czy to dobrze wróży przed turniejem drużynowym?

Mistrzynią świata juniorek w szpadzie została Włoszka Alice Clerici. Jej finałową rywalką była Chinka Yixuan Xiang. Brązowe medale zdobyły Koreanka Heeju Jeon i Rosjanka Irina Ochotnikowa. Polki nie zwojowały wiele, choć osiemnaste miejsce Anny Mroszczak należy określić mianem przyzwoitego. Z pozostałymi było już gorzej. Barbara Brych zajęła miejsce 54, Karolina Mazanek 108, Weronika Rabczewska 122. Widoki na sukces drużynowy podobne jak u florecistów...

Czy gotowi na sukces?
Dziś w Bourges zakończenie konkurencji indywidualnych. Floreciści czyli czwarty na liście rankingowej Andrzej Rządkowski, 74 Maciej Podralski, 80 Maxime Tarasiewicz, 86 Mikołaj Rudnicki i szpadzistki - 37 Anna Mroszczak, 74 Weronika Rabczewska, 80 Barbara Brych, 82 Karolina Mazanek - będą starali się o jak najlepszy wynik. Nie jest tajemnicą, że najwięcej oczekujemy od mistrza świata kadetów, szóstego w ubiegłorocznych mistrzostwach juniorów Andrzeja Rządkowskiego. Czy jest gotowy na kolejny sukces?
Wyniki on-line >>

2016-04-06


Wyeliminowani przez mistrzów
Francuskie szablistki sprawiły wielką radość rodzimym kibicom i organizatorom mistrzostw w Bourges zagarniając dwa najcenniejsze medale. W finale spotkały się bowiem Manon Brunet i Caroline Queroli. Wygrała ta druga, a ich towarzyszkami na podium były Włoszka Lucia Lucarini i Rosjanka Swietłana Szewieliewa. Nasze nie zapisały się w annałach czempionatu na czołowych pozycjach. Pierwszą z nich, Sylwię Matuszak, znajdujemy dopiero w trzeciej dziesiątce, na miejscu 25. Polka dobrze zapamięta za to, że tą która ją wyeliminowała w 1/16, była srebrna medalistka. Dziesięć miejsc niżej została sklasyfikowana, jako 35, Karolina Cieślar, kolejne dziesięć dalej 45 Karolina Kaleta, zaś Michalina Kostrzewa 51.

Szpadziści nie spisali się lepiej. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem był dziś Damian Michalak, zajmując miejsce 23. Wojciech Kolańczyk był 46, Bartosz Staszulonek 57, a 78 Maciej Bielec. Podobnie, a nawet nieco bardziej gorzką satysfakcję, jak Sylwia Matuszak, może mieć Damian Michalak. Jego z kolei szans na lepsze miejsce pozbawił Rosjanin Giergij Brujew, który w 1/16 wygrał z Polakiem zaledwie jednym trafieniem, a niebawem stanął na najwyższym stopniu podium przeznaczonym dla mistrza świata! Srebro zdobył Włoch Valerio Cuomo, a brąz dwaj Węgrzy - Zsombor Banyai i Gergely Silkosi. Wyniki on-line >>

2016-04-05


Martyna Długosz trzecia na świecie!
No i wreszcie mamy upragniony medal! Bohaterką dnia została dziś w polskiej ekipie Martyna Długosz. Stanęła na trzecim stopniu podium a niewiele brakowało, abyśmy zobaczyli ją walczącą o najwyższy laur. Z czterech naszych florecistek w eliminacji grupowej walczyła najgorzej. Wygrała zaledwie dwie walki, podczas gdy dwie przegrała do jednego, a jedną nawet do zera! Do dalszej części turnieju awansowała dopiero na 77 pozycji! Nie to, co jej koleżanki z drużyny. Julia Chrzanowska z kompletem zwycięstw była rozstawiona szósta, a Anna Szymczak (też same zwycięstwa) ósma. Szczecinianka musiała jednak po grupowym prysznicu podjąć mocne postanowienie odwrócenia sytuacji, bo już w fazie pucharowej radziła sobie fantastycznie. Jej pierwszą "ofiarą" była Brytyjka Jade Rowland. Wynik 15:4 dla Polki mówi sam za siebie. W 1/32 finału Rumunka Maria Boldor zdołała zadać tylko 6 trafień, Niemka Kim Kirshen w 1/16 zaledwie 7! Tylko o jedno więcej kolejna rywalka - Japonka Komaki Kikuchi. Po tej walce Martyna weszła już do finałowej ósemki i dopiero w walce o medal do większego wysiłku zmusiła ją Włoszka Serena Rossini. Ale wynik brzmiał 15:12 dla naszej florecistki. Wydawało się, że następną włoską przeszkodę także pokona. Niestety, Erica Cipressa, turniejowa jedynka, okazała się minimalnie lepsza. Wygrała 15:13 i to ona stanęła do walki o złoto. Pozostałe nasze reprezentantki nie walczyły źle, ale trochę pechowo. W 1/32 odpadły Julia Walczyk (13:14 z Chinką Xingxin Huo). W 1/16 zakończyła udział w zawodach Julia Chrzanowska (11:15 z faworyzowaną liderką światowego rankingu Rosjanką Martą Martianową). Zajęły odpowiednio miejsca 40, 33 i 10. Złoto zgarnęła Amerykanka Sabrina Massialas. W finale nie dała szans Cipressie (15:9), choć awansowała doń w niecodziennych okolicznościach. Najpierw pokonała 14:13 w doliczonym czasie Martianową, a potem w półfinale identycznie, także 14:13 i w doliczonym czasie Chinkę Yiting Fu! To się nazywa mieć nerwy ze stali z atestem FIE ;)

Szabliści niespodzianki jednak nie sprawili, choć żal do losu może mieć i Mateusz Godlewski, który przegrał w 1/32 z Białorusinem Artiomem Nowikowem 14:15 i Karol Lademann, który takim samym wynikiem uległ w tej fazie Koreańczykowi Yeonseungowi Kangowi. Także w 1/32 odpadł Cezary Białecki, jednak przegrał nieco wyraźniej (10:15) z Tunezyjczykiem Faresem Ferjanim. Z kolei już w swojej pierwszej walce pucharowej poległ (11:15 z Ukraińcem Jewgienem Trifonowem) Krzysztof Kaczkowski. Mistrzem został Francuz Charles Colleau. Polacy zajęli miejsca: 48 Karol Lademann, 54 Mateusz Godlewski, 57 Cezary Białecki, 66 Krzysztof Kaczkowski.
Wyniki on-line >>

2016-04-04


Ósme miejsce kadeckiego miksta
Minimalna wygrana z Niemcami (60:58), potem seria trzech porażek z USA (48:60), Koreą Południową (49:60) i Japonią (36:60) i w efekcie ósme miejsce polskiej mikstowej drużyny złożonej z Renaty Tomczak, Małgorzaty Zawodniak i Barbary Brych (w kolejności: floret szabla, szpada) oraz Szymona Czartoryjskiego, Karola Lademanna i Wojciecha Lubienieckiego. Złoto zdobyli Amerykanie bijąc Rosjan, zaś brąz Włosi lepsi od Węgier. Wyniki on-line >>

2016-04-03


Julia Falińska walczyła o medal
Pewnie Julia Falińska nie tak wyobrażała sobie pojedynek o medal. W ćwierćfinale Włoszka Alessandra Bozza okazała się zbyt wymagająca rywalką (14:3), ale polska szpadzistka może być naprawdę zadowolona ze swojego występu w Bourges. Najniżej sklasyfikowana z Polek osiągnęła najlepszy wynik. Ósme miejsce w mistrzostwach świata jest godne pochwały. Jej koleżanki zmieściły się w "32", zajmując miejsca w trzeciej dziesiątce: Barbara Brych 27 a Weronika Janicka 30. Złoto zapewniła sobie Włoszka Bozza, lepsza w finale od Amerykanki Tatijany Stewart. Na trzecim miejscu Beatrice Cagnin (Włochy) i Renata Petri (Węgry).

Floreciści nie byli tak blisko podium, bo zakończyli występ w turnieju o rundę wcześniej niż Julia Falińska. O wejście do finałowej ósemki walczyło dwóch. Janowi Jurkiewiczowi zabrakło trzech trafień w przegranej 12:15 walce z Singapurczykiem Ryanem Ren An Ongiem, a Szymonowi Czartoryjskiemu tylko jednego (!) w starciu z niemieckim florecistą Luisem Kleinem. Wynik 14:15 będzie mu się śnił tej nocy. W sąsiedniej parze turniejowej drabinki walczył zwycięzca tegorocznego Floretu Witolda Woydy, Holender Daniel Giacon. Przegrał z Japończykiem Rui Fujikurą. Na rewanż za warszawski finał Czartoryjski - Giacon tylko się zanosiło. Wrocławianin zajął w mistrzostwach 12 lokatę (Giacon był 14), Jan Jurkiewicz 15, zaś trzeci z naszych, Piotr Borowiec 23. Jemu też nie pozwolił wspiąć się wyżej w klasyfikacji Singapurczyk Ong. Mistrzem świata Amerykanin Geoffrey Tourette, wicemistrzem Kirył Borodaczew (Rosja), z brązem Luis Klein (Niemcy) i Tommaso Marini (Włochy). Wyniki on-line >>

2016-04-02


Damian Michalak "tylko" siódmy
Gdyby Damian Michalak zdobył medal, to o jego bratobójczym pojedynku z Wojciechem Kolańczykiem w 1/32 finału można by powiedzieć, że warto było ponieść ofiarę w postaci utraty jednego z dwu najlepszych polskich szpadzistów. Ale, że medalu nie było, to ofiarę można uznać za daremną. Michalaka pokonał w ćwierćfinale Czech Jakub Jurka (15:6) i sam wskoczył na podium. Polak skończył turniej na miejscu 7, na razie najlepszym, jakie udało się w mistrzostwach wywalczyć naszym kadetom. Siódme miejsce ma swoją wartość. Kolańczyk został ostatecznie sklasyfikowany jako 47, a trzeci z biało-czerwonych, Wojciech Lubieniecki 51. O naszych szablistkach nie da się napisać wiele dobrego, bo były tłem dla rywalek. Najlepsza z Polek Natalia Nowinowska zdobyła miejsce 34, Małgorzata Zawodniak 36 a Zuzanna Cieślar 67.

Finał turnieju szpadzistów był włoski. Z dwóch zawodników Italii lepszy był Daniel De Mola, który pokonał Gianpaolo Buzzacchino. Na trzecim stopniu podium, obok Czecha Jurki, stanął Amerykanin Adrien Thein-Sandler. Reprezentantka Singapuru Ywen Lau przystąpiła wprawdzie do mistrzostw jako numer piąty, ale nie przywykliśmy jeszcze, aby szermierze z tego kraju zdobywali medale. Tymczasem w Bourges singapurka została mistrzynią świata! W finale pokonała Niemkę Larissę Eifler. Trzecie miejsce przypadło Francuzce Sarze Noutcha i Węgierce Lizie Pusztai. Wyniki on-line >>

2016-04-01


Finały o normalnej porze bez naszych
Oczywiście komunikat o rozpoczęciu finałów o godzinie 24:00 był primaaprilisowym żartem. Żartem natomiast nie jest informacja, że nie zobaczymy w nich reprezentantów Polski. Ta, o której pisaliśmy, że jest na starcie (rozstawiona z numerem piątym) najbliżej podium, Renata Tomczak, zajęła najwyższe miejsce ze startujących dziś reprezentantów Polski miejsce, ale to tylko miejsce jedenaste. Leszczynianka przegrała pojedynek o wejście do ćwierćfinału z włoską florecistką Arianną Pappone 11:15 i tym samym straciła szanse na walkę o medale. Wcześniej stracił je Karol Lademann. On z kolei przegrał w 1/16 z Rumunem Mateo Aniculoesei 8:15 i skończył na miejscu 21. Lokaty pozostałych florecistek i szablistów są następujące: 23 Marta Mech, 53 Weronika Wisoky, 31 Cezary Białecki, 39 Mateusz Prokopowicz. A medale? Złoto we florecie dla Amerykanki Sylwii Binder, która w finale pokonała Japonkę Serę Azumę. Brąz dla drugiej reprezentantki USA Stefanii Deschner i Włoszki Lary Bertoli. Mistrzem w szabli został Włoch Matteo Neri, srebro zdobył Amerykanin Erwin Cai, zaś brąz podzielili między siebie dwaj Rosjanie: Władysław Pozdniakow i Artiom Cełyszew. Wyniki on-line >>

Bourges po raz trzeci
Gospodarzem tegorocznych mistrzostwa świata kadetów i juniorów jest położone w centralnej części Francji Bourges. To miasto w przeszłości gościło już mistrzowskie imprezy szermiercze. W roku 2003 czempionat seniorski, w 2009 do lat 17. W obu reprezentanci Polski zdobywali medale. Tomasz Motyka wywalczył tam brązowy medal w turnieju szpadowym, złoto wywalczyła drużyna florecistek, brąz szabliści. Brąz przywieźli też ze stolicy floretowi kadeci. Oby nie inaczej było tym razem a Bourges nadal dobrze kojarzyło się biało-czerwonym. Oczywiście będziemy relacjonować występny reprezentacji Polski. Dostęp do oficjalnej strony mistrzostw po kliknięciu w baner.



Warszawska Syrenka
V Międzynarodowy Turniej Amatorów Szermierki w Szpadzie
II Międzynarodowy Turniej Dzieci i Młodzieży

Kiedy w Bourges będą się kończyć mistrzostwa kadetów i juniorów w Warszawie po raz piąty staną w szranki amatorzy. Dziewiątego kwietnia spotkają się w międzynarodowych zawodach szpadowych zatytułowanych Warszawska Syrenka a organizowanych w hali stołecznego klubu Warszawianka w ramach obchodów 100-lecia Mokotowa. Nazajutrz po zmaganiach amatorów na plansze przy ul. Piaseczyńskiej wyjdą najmłodsi szpadziści, aby rywalizować w II Międzynarodowym Turnieju Dzieci i Młodzieży. Z obu turniejów, w sobotę i niedzielę, przeprowadzimy relację on-line. Więcej informacji można zasięgnąć tutaj >>

IGRZYSKA OLIMPIJSKIE
MISTRZOSTWA ŚWIATA
MISTRZOSTWA ŚWIATA 17 i 20
MISTRZOSTWA EUROPY
MISTRZOSTWA EUROPY 23
MISTRZOSTWA EUROPY 17 i 20
MISTRZOSTWA EUROPY 17
MISTRZOSTWA POLSKI
MISTRZOSTWA POLSKI 23
MISTRZOSTWA POLSKI 20
MISTRZOSTWA POLSKI 17 OOM
MISTRZOSTWA POLSKI 15 OOM
MISTRZOSTWA POLSKI 14
UNIWERSJADY
Angielski     Francuski     Niemiecki     Polski     Rosyjski     Włoski