mi_fe_szelogo
pol_zw_szelogo_cd
WIADOMOŚCI  STYCZNIA  2018
mi_fe_szelogo_cd
REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA
REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA

Lata 2008-2016
KLASYFIKACJE
MISTRZOWIE OLIMPIJSCY
POLSCY MEDALIŚCI IO
MISTRZOWIE ŚWIATA
POLSCY MEDALIŚCI MŚ
MISTRZOWIE EUROPY
POLSCY MEDALIŚCI ME
MISTRZOSTWIE POLSKI
KLUBY SZERMIERCZE
AKADEMIA prof. Zbigniewa Czajkowskiego
Jerzy Pawłowski 1932-2005
GWIAZDA WITOLDA WOYDY
ARCHIWUM
LINKI
KONTAKT
BLOGI
KSIĄŻKI i DVD
Lata 2008 - 2016
BOURGES 2003 - KOPENHAGA 2004 - ZALAEGERSZEG 2005 - IZMIR 2006 - GANDAWA 2007 - KIJÓW 2008 - PŁOWDIW 2009 - LIPSK 2010 - SHEFFIELD 2011 - LEGNANO 2012 - ZAGRZEB 2013



Florecistki czwarte , szabliści prawie byli w ósemce
Podobnie jak floreciści, także i florecistki stanęły przed szansą (już ostatnią) zdobycia w Strasbourgu medalu. Z Węgierkami w ćwierćfinale poszło planowo. W półfinale, może nie planowo, ale raczej spodziewanie, Karolina Chlewińska, Hanna i Marta Łyczbińskie i Martyna Synoradzka, uległy Włoszkom. Potem zaś przyszedł mecz o 3 miejsce i medal brązowy z Francją. Zaczęło się źle. Po czterech zmianach Francuzki prowadziły 20 do 8 i wyglądało na to, że już nie ma szans na nawiązanie walki. A jednak Martyna Synoradzka pokazała, że nie wszystko jeszcze stracone. Walczyła mądrze i skutecznie., odrabiając cierpliwie punkt po punkcie. Przewaga Francuzek stopniała na jej zmianie o połowę, choć był moment, że wynosiła tylko 4 oczka. Koleżanki nie pociągnęły za poznanianką i rywalki znów odskoczyły. Martyna podjęła jeszcze próbę pogoni w kończącej mecz, dziewiątej walce, ale urwała jedynie dwa trafienia i Francuzki zwyciężyły rezultatem 45:38. To zaś oznacza, że polska reprezentacja szermiercza po raz pierwszy od 1996 roku, po 19 latach, nie przywiezie z mistrzostw Europy żadnego medalu. Floret kobiet drużynowo >>

Szabliści przyjechali do Strasbourga żeby stoczyć w turnieju drużynowym dobry mecz, żeby poczuć, że mogą skoczyć do gardła lepszym od siebie. Wedle takiego scenariusza toczyło się właśnie spotkanie 1/8 finału z Ukrainą. Ostatnią zmianę Polacy, walczący w składzie - Mikołaj Grzegorek, Daniel Olejnik, Adam Skrodzki, Damian Skubiszewski - rozpoczynali z przewagą 3 punktów. Niewiele później wynik brzmiał 44:39 dla naszych szablistów! Wglądało, że plan jest zrealizowany i za chwilę podopieczni trenera Ryszarda Czai awansują do ćwierćfinału. A jednak ostatnie, decydujące trafienie nie padało, zaś Ukraińcy zadawali kolejne. Wkrótce zrobiło się po 44, a zaraz potem to rywale Polaków cieszyli się ze zwycięstwa. Wygrali przegrany, zdawałoby się, mecz. To co się stało podcięło skrzydła biało-czerwonym i nie odrodzili się już do końca. Zdemoralizowani, walcząc o miejsca 9-12, przegrali z Gruzja i Wielką Brytanią. Szabla mężczyzn drużynowo >>

Floreciści czwarci, szablistki piąte
Pierwszym przeciwnikiem naszych florecistów byli w 1/8 finału Turcy. Podopieczni trenera Piotra Majewskiego: Radosław Glonek, Paweł Kawiecki, Michał Majewski i Leszek Rajski, sprawili rywalom prawdziwie turecką łaźnię. Wynik 45:12 dobrze to ilustruje. Spotkanie okazało się idealną rozgrzewką przed ćwierćfinałem z Niemcami. Z rywalami zza Odry zawsze się Polakom ciężko walczyło i ostatnimi laty bilans meczów był raczej ujemny, toteż tak okazałe zwycięstwo - 45:34 - jakie odnieśli nasi floreciści zasługuje na szczególne podkreślenie. Szkoda tylko, że ten mecz kosztował ich tak dużo sił, bo w półfinale przeciw Włochom zabrakło im mocy. Azzuri byli w zasięgu właściwie do samego końca. Trzeba było tylko mocniej ich przycisnąć a pękliby. Wynik 39:45. W meczu o medal z Rosjanami - 28:45 - zbrakło już wszystkiego: siły, koncepcji i wiary. Medale brązowe powędrowały w ręce zawodników "sbornej". Nam zostało czwarte miejsce i niedosyt. Floret mężczyzn drużynowo >>

Szablistki też miały swoją medalową szansę, a właściwie szansę na szansę. A nie wyszedł im właściwie tylko jeden mecz, w 1/8 z Węgierkami. Za to kluczowy. Przegrały w końcówce 43:45 i to Węgierki walczyły o medale, a drużyna kierowana przez trenera Andrzeja Molattę - Małgorzata Kozaczuk, Bogna Jóźwiak, Matylda Ostojska, Małgorzata Socha - tylko o miejsca 8-5. Z tego zadania wywiązały się bez zarzutu, notując dwie ładne victorie - 45:29 nad Niemkami i 45:44 nad Włoszkami. Szabla kobiet drużynowo >>

Rosjanki zniweczyły polski plan, szpadzistki szóste
Zaczęło się zgodnie z założeniami. Groźne Szwedki zostały pokonane w 1/8 i Polskim szpadzistkom, w składzie: Ewa Nelip, Dominika Mosler, Magdalena Piekarska , Małgorzata Stroka, przyszło stanąć w ćwierćfinale naprzeciw "sbornej". Wszystko było pod kontrolą aż do ósmej zmiany w meczu. Wtedy Polki miały jeszcze 10 trafień przewagi. Małgorzata Stroka straciła cztery. Kończąca Magdalena Piekarska sześć. W ten sposób rywalki wyrównały. Za chwilę wylosowały priorytet a niedługo potem Liubow Szutowa ukąsiła "Pieksę" w doliczonej minucie i było po sprawie. Szansa na medal odleciała w siną dal. Potem Polki walczyły jeszcze w dwóch meczach ze Szwajcarią i Węgrami. Wygrana i przegrana ustawiły je ostatecznie na miejscu szóstym. A szczęśliwe Rosjanki wspięły się aż do finału. Ale Rumunek pokonać nie zdołały. więcej >>

Z Włochami o miejsce 11
Mecz polskich szpadzistów z Włochami zakończył się przegraną 34:45. Nie był to jednak mecz o medal, ale o miejsce...11. Jeszcze niedawno taki zestaw drużyn w tej fazie turnieju był nieomal nie do pomyślenia. Jednak w Strasbourgu tak właśnie się zdarzyło. Zaczęło się od nie planowanej porażki z Hiszpanią, która nawiasem mówiąc, w kolejnej rundzie odprawiła z kwitkiem faworyzowanych Francuzów, a następnie Rosjan! W ten sposób szpadziści z Półwyspu Iberyjskiego awansowali do finału, a podopieczni trenera Marka Julczewskiego, Michał Adamek, Marcel Baś, Krzysztof Mikołajczak i Radosław Zawrotniak wpadli do grupy walczącej o miejsca 9-12. I to w jakim towarzystwie: Włochy, Niemcy, Holandia... Tam udało im się wygrać z Finlandią, ale potem przegrali z rzeczonymi Holandią i Włochami. Finał pewnie rozstrzygnęli na swoją korzyść Szwajcarzy. Trzecie miejsce wywalczyli Rosjanie. więcej >>

Marta Łyczbińska dwunasta, bezradna Vezzali z medalem
Co się dzieje z europejskim floretem kobiet? Zaledwie 40 zawodniczek stanęło w szranki mistrzowskiego turnieju. W tej nielicznej stawce trzy Polki: Karolina Chlewińska, Hann Łyczbińska i Martyna Synoradzka, przegrały już pierwsze walki pucharowe. Tylko jedna Marta Łyczbińska przebiła się o wyżej. W 1/8 finału uległa Ariannie Errigo (Włochy) i zajęła ostatecznie 12 miejsce. Na podium mistrzostw wróciła Valentina Vezzali, ale tu trzeba wspomnieć o jej półfinałowym starciu z rodaczką i zawziętą rywalką, Elisą Di Franciscą. Vezzali była w tym pojedynku bezradna i przegrała 3:15! Trudno się doszukać podobnej porażki włoskiej arcymistrzyni na imprezie tej rangi
(a może w ogóle?). Czy nie zrani jej to za bardzo przed mistrzostwami świata w Kazaniu? Włoszki wpuściły na podium tylko jedną "obcą", Rosjankę Julię Biriukową, ale główne premie zachowały dla siebie. Mistrzynią została Elisa Di Francisca.

Polscy szabliści nie mieli wiele do powiedzenia. Żaden nie zmieścił się w najlepszej szesnastce. Podium, podobnie jak we florecie Włoszki, opanowali Rosjanie, także zajmując na nim 3 miejsca. Zwyciężył Aleksiej Jakimienko. więcej >>

Ola Socha najbliżej szczęścia, wielka radość "Ziemka"
W Strasbourgu upał nie do zniesienia, na zewnątrz hali Rhenus +37 st. C. a w środku nikt temperatury nie mierzył. Klimatyzacja pracuje (chyba?) na najwyższych obrotach a mimo to gorąco tu jak w piecu. Z taki warunkami, oprócz rywali musieli się dziś zmierzyć, floreciści i szablistki. Jakoś to znieśli, ale walki na planszy nie poszły w wymarzony sposób. Najbliżej szczęścia była Aleksandra Socha. Dostała się do finałowej ósemki, ale Greczynka Vassiliki Vougiouka okazał się w ćwierćfinale przeszkodą nie do pokonania. Wśród florecistów szansę na "ósemkę" miał Michał Majewski. Jemu na awans nie pozwolił bardzo okrutny dla Polaka Włoch Giorgio Avola. Mistrzem został nieoczekiwanie Brytyjczyk James-Andrew Davis, podopieczny polskiego trenera Ziemowita Wojciechowskiego "Ziemka". W finale rozprawił się z Rosjaninem Aleksiejem Czeremisinowem. Mistrzostwo w szabli kobiet było zarezerwowane dla Ukrainki Olgi Charłan, która z tej rezerwacji jak należy skorzystała. Szyki próbowała jej popsuć w finale Rosjanka Jekaterina Diaczenko, ale nie dała rady. więcej >>


Szpadzistki solidarnie w "32"
Żeby choć jedna z polskich szpadzistek awansowała do strefy medalowej! Niestety wszystkie solidarnie odpadły w 1/16 finału, przegrawszy swoje drugie pojedynki pucharowe w turnieju. Z wyjątkiem Małgorzaty Stroki, która przegrała walkę pierwszą. Mając znakomite rozstawienie (numer 2) po eliminacjach grupowych, pauzowała w 1/32. Niestety wobec szybkiej przegranej, rozstawienie zapewniło jej tylko najlepsze, siedemnaste miejsce w "trzydziestce dwójce". więcej >>

Wściekły Radosław Zawrotniak, mistrzem Węgier Andras Redli
Radosław Zawrotniak miał prawo być wściekły po przegranej walce 1/16 finału z Fabianem Kauterem ze Szwajcarii, bo tuż przed końcem, zamiast mobilizować się do zadania ostatniego trafienia przy stanie 14:14, musiał pogodzić się z wynikiem 13:15. Większość obserwatorów była zdania, po akcji w zwarciu Szwajcarowi należała się żółta kartka, a punkt Polakowi. Niemiecki sędzia tego pojedynku zadecydował jednak inaczej. Przegrana oznaczała kres starań o medal najwyżej notowanego z naszych reprezentantów i miejsce dopiero w trzeciej dziesiątce (25). Pozostali polscy szpadziści zajęli jeszcze odleglejsze lokaty. 36 był Krzysztof Mikołajczak, 43 Marcel Baś a 53 Michał Adamek. Mistrzem Europy Anno Domini 2014 został Węgier Andras Redli, który w finale pokonał Włocha Paolo Pizzo 15:8. więcej >>




IGRZYSKA OLIMPIJSKIE
MISTRZOSTWA ŚWIATA
MISTRZOSTWA ŚWIATA 17 i 20
MISTRZOSTWA EUROPY
MISTRZOSTWA EUROPY 23
MISTRZOSTWA EUROPY 17 i 20
MISTRZOSTWA EUROPY 17
MISTRZOSTWA POLSKI
MISTRZOSTWA POLSKI 23
MISTRZOSTWA POLSKI 20
MISTRZOSTWA POLSKI 17 OOM
MISTRZOSTWA POLSKI 15 OOM
MISTRZOSTWA POLSKI 14
UNIWERSJADY
Angielski     Francuski     Niemiecki     Polski     Rosyjski     Włoski