mi_fe_szelogo
pol_zw_szelogo_cd
WIADOMOŚCI  KWIETNIA  2021
mi_fe_szelogo_cd
REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA
REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA

Lata 2008-2019
KLASYFIKACJE
MISTRZOWIE OLIMPIJSCY
POLSCY MEDALIŚCI IO
MISTRZOWIE ŚWIATA
POLSCY MEDALIŚCI MŚ
MISTRZOWIE EUROPY
POLSCY MEDALIŚCI ME
MISTRZOSTWIE POLSKI
KLUBY SZERMIERCZE
AKADEMIA prof. Zbigniewa Czajkowskiego
Jerzy Pawłowski 1932-2005
GWIAZDA WITOLDA WOYDY
ARCHIWUM
LINKI
KONTAKT
BLOGI
KSIĄŻKI i DVD
Lata 2008 - 2018

2021-04-29


Misja Tokio po raz drugi
Prawie dwa lata temu podzieliliśmy się z naszymi Czytelnikami prognozami dotyczącymi udziału polskich szermierzy w igrzyskach olimpijskich, które miały w zeszłym roku odbyć się w Tokio. Ostatecznie rozegrane zostaną dopiero za dwa miesiące, a kwalifikacje zakończyły się kilka dni temu. Taki scenariusz trudno było przewidzieć, ale zobaczmy, jak nasz artykuł - Misja Tokio >> - przetrwał covidową próbę czasu. Zachowajmy kolejność, którą ustaliliśmy dwa lata temu, żeby łatwiej można było porównać.

To oznacza, że zaczynamy od słodko-gorzkiego akcentu. Drużyna naszych florecistek do Tokio nie pojedzie. Zabrakło dwóch punktów w rankingu. Nie ma co roztrząsać, czy kluczowym momentem był mecz z Rosją w Katowicach, czy z Węgrami w Katowicach, czy z Francją w Kazaniu. Dziewczyny biły się o nominację olimpijską zaciekle i cały czas była ona w zasięgu, ale niestety minęły się z nią o włos. Szkoda szansy medalowej w drużynie, szkoda trzech miejsc w zmaganiach indywidualnych, ale ostatecznie udało się jedno wywalczyć. Początkowo liczyliśmy na to, że Julia Walczyk zgarnie, któreś z europejskich miejsc na liście FIE, ale przebojem wywalczyła je Turczynka Irem Karamete, wchodząc do ósemki w ostatnich zawodach Grand Prix. Pozostał więc turniej ostatniej szansy i...udało się! Spośród bardzo równej stawki polskich florecistek, prawo startu wywalczyła na ostatniej prostej Martyna Jelińska - zwyciężyła na „dobijaku” i pojedzie do Tokio. Scenariusz pełen napięcia, z happy endem, ale jako się rzekło, w perspektywie całego sezonu słodko-gorzki, bo naprawdę mieliśmy nadzieję na poczwórne emocje w Tokio. Martyna, na stronie FIE, w Twoim profilu, w zakładce „Ambitions”, stoi: „To compete at the Olympic Games”. Gratulujemy spełnienia marzenia swojego (i nie tylko swojego), ale prosimy – nie zatrzymuj się! :)

W szpadzie męskiej nie było niestety podobnej puenty (punty?). Radosław Zawrotniak zadanie miał wstępnie naprawdę bardzo trudne, wręcz niewykonalne. A przecież sezon miał naprawdę doskonały. Podium w Grand Prix, 14 lokata na liście światowej. No, ale bądź tu mądry, kiedy miejsca indywidualne zarezerwowane dla Europy zajmują tacy zawodnicy jak Holender Bas Verwijlen, siódmy zawodnik na liście kwalifikacyjnej, oraz...jej lider, Węgier Gegely Siklosi. Ogólnie jeżeli spojrzymy na ostateczną listę, to wszystkich sześciu zawodników, którzy wywalczyli indywidualny start na igrzyskach z listy, znajduje się w pierwszej 17 rankingu. W szpadzie męskiej nie można więc mówić o tym, że ktoś z 60 miejsca załapał się na igrzyska tylko przez to, że system jest wadliwy (choć oczywiście jest). W tym przypadku poziom jest naprawdę bardzo wysoki i coraz bardziej wyrównany. Podobnie jak w przypadku florecistek, pozostał więc dobijakowy turniej w Madrycie. Radosław Zawrotniak doszedł w nim do półfinału i tam musiał uznać wyższość późniejszego zwycięzcy, Jakuba Jurki. Nasz medalista olimpijski, a także inni faworyci turnieju - Hiszpan Yulen Pereira i Izraelczyk Yuval Shalom Freilich, musieli obejść się smakiem.

W szabli nie liczyliśmy na nic wielkiego i niczego wielkiego się nie doczekaliśmy. Zapowiadaliśmy pasjonującą pogoń Francuzów i Rumunów za Rosjanami i do pewnego stopnia była ona emocjonująca, ale „sborna” wygrywając ostatni turniej zaliczany do rankingu, postawiła pieczęć na swoim sukcesie. Francja drugi raz z rzędu bez drużyny szablowej na igrzyskach! Bolade Apithy będzie musiał udźwignąć presję olimpijską sam.

Zgodnie z tym, co pisaliśmy w poprzednim artykule, awans drużyny na igrzyska było zasadniczo „mission impossible”. I jak na brak awansu, humory i tak nam dopisują, bo zwycięstwo w drużynowym Pucharze Świata zdarzyło się pierwszy raz od...zdarzyło się kiedyś? Ktoś coś słyszał?
Niestety ten wielki sukces nie miał już wpływu na możliwość startu w Tokio, ale na pewno zaostrzył apetyt na olimpijską nominację Sylwii Matuszak, która zarówno w drużynie, jak i indywidualnie biła się w Budapeszcie naprawdę znakomicie. W Madrycie podzieliła jednak los Radosława Zawrotniaka i zakończyła turniej ostatniej szansy na trzecim miejscu. Nie tym razem, to następnym. Nie jedna, to trzy. Mamy taką nieśmiałą nadzieję.

Drużynie florecistów kwalifikacja olimpijska odjechała dosyć szybko, więc w grze pozostały jeszcze nadzieje indywidualne. Kiedy pisaliśmy poprzedni artykuł Michał Siess był bliski sportowego raju po znakomitym występie na mistrzostwach świata. Zapowiadaliśmy, że utrzymanie miejsca gwarantującego kwalifikację nie będzie proste, ale był to cel osiągalny. I nawet dotarcie do ćwierćfinału w ostatnim Grand Prix sezonu nic nie dało. Nie pomogło również to, że Rosjanie wyparli Hongkong z najlepszej czwórki rankingu drużynowego. Europejskie miejsca zajęli Brytyjczyk Mepstead i Hiszpan Llavador, a Michałowi pozostała walka w bardzo mocno obsadzonym turnieju kwalifikacyjnym. Obok szpadowego chyba najbardziej wymagającego. Reprezentant Czech Aleksander Szupenicz to przecież niezwykle silny i utytułowany rywal, a floreciści tacy jak Turek Martino Minuto, Ukrainiec Klod Yunes, Węgier Daniel Dosa, Cypryjczyk Alex Tofalides nie są może zawodnikami ze ścisłego, światowego topu, ale fani floretowych emocji dobrze wiedzą, że każdy z nich to gracz niebezpieczny, który, jeżeli trafi swój dzień, może napsuć krwi najlepszym. Niestety tak się właśnie stało. Liczyliśmy na pasjonujący finał Siess-Szupenicz, ale gdańszczanina zastąpił Tofalides. Pokonał Polaka w ćwierćfinale, ale w decydującym starciu nie miał ani siły, ani koncepcji by przeciwstawić się Czechowi. Na występ polskiego florecisty na igrzyskach czekamy już 13 lat. Będziemy musieli poczekać dłużej.

Szpadzistki wymiatają i nie ma o czym pisać. Pozostaje walka o miejsca w drużynie, czego oczywiście życzymy wszystkim zainteresowanym, a trenerowi samych dobrych decyzji :).

Optymistycznie wieszczyliśmy obecność na igrzyskach dwóch drużyn i dodatkowo do trzech zawodników/zawodniczek indywidualnie. Skończyło się na jednej drużynie i jednej zawodniczce, czyli tak samo jak było w Rio de Janeiro. Wtedy mogliśmy oglądać bardzo solidny występ Hanny Łyczbińskiej i prawie medalowy turniej w wykonaniu szablistek. Skoro liczbowo jest tak samo, to może jakościowo będzie lepiej, a wiśnie zakwitną nam na Honsiu w lecie zamiast na wiosnę? Trzymamy kciuki!

Marek Malanowski

2021-04-25


¡Martyna sale victoriosa!
Jest! Jest! Jest! Chciałoby się krzyknąć Martyna na medal, ale to tylko (i AŻ!) kwalifikacja do igrzysk. Urodzona w Toruniu florecistka dokonała tego...czego wszyscy się po niej spodziewali. Zdobyła w Madrycie paszport do Tokio i wystartuje w turnieju olimpijskim. W eliminacjach grupowych Polka zachowała czyste konto i w drabince pucharowej znalazła się z numerem drugim. Jedynkę otrzymała jej najsilniejsza (teoretycznie) rywalka, zajmująca najwyższą lokatę w rankingu FIE (43) i dlatego zwolniona z walk grupach, Nicole Pustilnik z Izraela. Do fazy półfinałowej wszystko szło zgodnie z przewidywaniami. Właśnie wtedy aspiracje do wygranej w turnieju zgłosiła reprezentantka gospodarzy Maria Marino (66, o 7 miejsc wyżej w rankingu FIE niż Martyna Jelińska). Pokonała izraelską zawodniczkę 15:12 i w decydującym pojedynku stanęła naprzeciw Polki, która najpierw pokonała 15:10 Czeszkę Andreę Bimovą, a potem takim samym rezultatem Szwedkę Ester Schreiber. Finał był emocjonujący do pewnego momentu. Na szczęście nasza florecistka opanowała nerwy i pewnie zwyciężyła 12:9. Jedzie na igrzyska! Brawo!

Do półfinału szanse na awans miała jeszcze Sylwia Matuszak. Po początkowym prowadzeniu 4:1 uległa jednak w końcówce 11:15 szablistce z Azerbejdżanu (ex Rosjance) Annie Baszcie. Ta zaś poszła za ciosem - pokonała w finale 15:13 Niemkę Annę Limbach - i w Tokio będzie się starała o kolejną wygraną.

Wielkie emocje przeżył Radosław Zawrotniak, najstarszy w polskiej ekipie szermierzy starających się o prawo startu w igrzyskach. Razem z Izraelczykiem Yuvalem Shalomem Freilichem był zwolniony z eliminacji grupowych i to odbiło się już w pierwszej potyczce pucharowej. Najwyraźniej jeszcze nie rozgrzany krakowianin ledwie "uszedł z życiem", wygrywając tylko 13:12 z reprezentującym Belgię Neisserem Loyolą. Potem przyszedł łatwy pojedynek z Grekiem Asteriosem (15:5), ostatnim zaś dla Polaka okazało się starcie z czeskim szpadzistą Jakubem Jurką. Czech wygrał 15:11, a potem jeszcze okazalej, bo 15:8 pokonał w finale Szweda Jonathana Svenssona i zgarnął całą pulę. Radosław Zawrotniak do zdobytego w Pekinie medalu drużynowego nie dołoży więc indywidualnej zdobyczy. Przynajmniej w Tokio - Turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich - Madryt 2021 >>

2021-04-24


No pasarán Siessa i Kneza
Z dwóch dzisiejszych szans na olimpijską kwalifikacje obie spełzły na niczym. Większy zawód sprawił Michał Siess. Był najwyżej sklasyfikowanym ze startujących w Madrycie florecistów, ale nie potrafił niestety potwierdzić tego na planszy. W eliminacji grupowej zgubił jedną walkę i dlatego do walk pucharowych przystąpił jako "szóstka" z najtrudniejszą chyba drogą do finału. Sam sobie taką przygotował. Pierwszym rywalem był Węgier Daniel Dosa, który w pierwszej fazie pojedynku postawił twarde warunki, ale końcówka gdańszczanina była skuteczna. Zwyciężył 15:11. Kolejnym, i jak się prędko okazało ostatnim, rywalem był urodzony i wyszkolony w Wielkiej Brytanii, ale reprezentujący Cypr, Alex Tofalides. Na dodatek trenowany przez polskiego trenera Ziemowita Wojciechowskiego. Walczący ekspresyjnie Cypryjczyk narzucił Michałowi Siessowi swój sposób walki, któremu Polak nie był w stanie się przeciwstawić. Przegrał na warunkach rywala 9:15. Tofalides dotarł do finału i tam uległ zdecydowanie faworytowi, reprezentującemu Czechy Aleksandrowi Szupeniczowi.

Na szablistę Mateusza Kneza liczyliśmy mniej, ale także przykro nam poinformować, że i on nie zawędrował wysoko (czytaj na szczyt) w turniejowej drabince. Już w grupie miał kłopoty. Na sześć walk wygrał połowę i został rozstawiony z numerem 11 na 17 zawodników. Dotarł do 1/8 finału, w której to fazie uległ 10:15 szabliście gospodarzy Inaki Bravo. Zawody wygrał i kwalifikację wywalczył Rumun Iulian Teodosiu.

W stawce szpadzistek oczywiście nie było Polek, które start w Tokio zapewniły sobie wcześniej, ale z kronikarskiego obowiązku należy odnotować awans Ukrainki Oleny Krywickiej - Turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich - Madryt 2021 >>

W niedzielę o start w stolicy Japonii będzie się starała florecistka Martyna Jelińska i szpadzista Radosław Zawrotniak.

2021-04-20


Dobijanie się do Tokio
Już za cztery (pięć) dni na madryckich planszach zadecydują się losy szermierzy walczących o pozostałe wolne miejsca w turnieju olimpijskim. Pięcioro polskich szermierzy spróbuje wykorzystać ostatnią szansę na udział w tokijskich igrzyskach: florecistka Martyna Jelińska, szablistka Sylwia Matuszak, florecista Michał Siess, szablista Mateusz Knez i szpadzista Radosław Zawrotniak. Ich zmagania można będzie śledzić na stronie zawodów zwanych popularnie "dobijakiem" - Turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich - Madryt 2021 >>

2021-04-11




Brąz szpadzistek na koniec!
Można powiedzieć, że właściwym finałem był półfinałowy mecz Polek z Rosjankami, ale może byłoby to niesprawiedliwe wobec Hiszpanek, które zdobyły prawo do walki o złoto. Nasze szpadzistki dzielnie starały się sprostać bardzo mocnej sbornej, ale tym razem zeszły z planszy pokonane 36:43. Drugą szansę na medal Zofia Janelli, Alicja Klasik, Gloria Klughardt i Kinga Zgryźniak już wykorzystały. Egipcjanki nie miały za wiele do powiedzenia i kiedy Alicja Klasik zadała ostatnie w meczu trafienie (wygrywając pojedynek 5:0), na tablicy widniał wynik 45:29 dla Polski. Nasza mistrzyni świata zakończyła też tym samym swój własny, trwający trzy dni z rzędu, mistrzowski maraton. Brązowy medal szpadzistek jest czwartym, zdobytym w tych mistrzostwach! - Szpada kobiet drużynowo >>

Męska drużyna nie miała dziś medalowych szans. Straciła je w nieznacznie przegranym 42:45 meczu ćwierćfinałowym z Ukraińcami. To niepowodzenie podcięło chyba skrzydła Tomaszowi Kałuzińskiemu, Karolowi Noganowiczowi, Janowi Sosze i Piotrowi Urbanowi, bo wysoko przegrali mecz o miejsca 5-8 z Hiszpanami (35:45) i pozostało im stoczyć walkę o miejsce 7 z Francuzami. Też niestety przegraną (36:45). A więc miejsce ósme - Szpada mężczyzn drużynowo >>

Oba tytuły mistrzowskie zgarnęły dziś drużyny rosyjskie.

2021-04-10




Złoto do złota!
Co za dzień w Kairze! Takiego w historii występów kadetów na mistrzostwach świata nie mieliśmy nigdy. Dwa złote medale dla Polski! Oba wywalczone w finałowych pojedynkach z reprezentantami Rosji. Zacznijmy od tego, który został zdobyty jako pierwszy przez Alicję Klasik. Rybniczanka była faworytką turnieju i wywiązała się z tej roli perfekcyjnie. I uczyniła to, startując nazajutrz po wyczerpującej rywalizacji w stawce juniorek. Raz tylko zadrżeliśmy, że znów jedno trafienie może pozbawić Polkę marzeń o tytule mistrzyni świata - w półfinałowym starciu z Amerykaną Ketki Ketkar. Na szczęście wynik tym razem brzmiał 15:14 dla naszej szpadzistki. W finale, mimo że rozpoczął się on od prowadzenia Rosjanki Jekateriny Kołbieniewej 5:3, jakoś spokojniej oglądało się, jak podopieczna trenera Artura Fajkisa trafienie za trafieniem, konsekwentnie realizuje zadanie wywalczenia złota. Zagwarantował je końcowy wynik 15:12! Fantastycznie! Na kairskich planszach walczyły dziś jeszcze dwie polskie szpadzistki. Cecylia Cieślik była 19, zaś Emilia Korkus 35 - Szpada dziewcząt >>


Mistrzyni świata kadatek w szpadzie - Alicja Klasik. Foto FIE/Team Bizzi


Jeeeeest... Foto FIE/Team Bizzi

Antoni Socha przynajmniej dwa razy wystawiał na próbę nerwy trenerów (a pewnie najbardziej klubowego trenera Piotra Kiełpikowskiego) i kibiców. Świetnie zaczynał pojedynki, uzyskiwał przewagę kilku trafień, a następnie trwonił dorobek. Ale przecież mistrzów się nie sądzi. Co z tego, że w finale przeciw Rosjaninowi prowadził już 13:8 i pozwolił się dojść rywalowi, skoro w decydującym momencie potrafił użyć swego największego atutu i dynamicznymi rzutami odskoczyć wprost na najwyższy stopień podium! Był dziś najlepszy, nie do pokonania! Brawo! Dwaj pozostali biało-czerwoni Stanisław Dziura i Łukasz Parafiniuk zajęli odpowiednio miejsca 47 i 65 - Szpada chłopców >>


Mistrz świata kadetów w szpadzie - Antoni Socha. Foto FIE/Team Bizzi


Walka finałowa. Foto FIE/Team Bizzi

Dzięki Alicji i Antoniemu dwa razy zabrzmiał w stolicy Egiptu Mazurek Dąbrowskiego. A przecież mistrzostwa jeszcze trwają. Może dzisiejszy sukces natchnie nasze drużyny, które jutrzejszym występem podsumują kairski czempionat. Oby!

2021-04-09


Dwa trafienia od podium
Dwóch trafień zabrakło Glorii Klughardt zabrakło do tego, aby stanęła na podium mistrzostw. Już awans do najlepszej ósemki szpadzistek należy uznać za świetny rezultat. Rywalka Polki, Amerykanka Jessica Lin nie pozwoliła jej osiągnąć jeszcze lepszego, wygrała 15:13. A co ma powiedzieć Alicja Klasik, której zabrakło jednego tylko trafienia do znalezienia się w finałowej ósemce? Gdyby to ona zdobyła decydujący punkt, to Rosjanka Polina Czertdinowa nie zostałaby mistrzynią świata. Ale rywalka wygrała 15:14 i sięgnęła niebawem po złoto. Ostatecznie Gloria Klughartd zajęła miejsce ósme, zaś Alicja Klasik (rozstawiona po eliminacjach grupowych z numerem 1) była dziewiąta. Dwie pozostałe nasze szpadzistki też zostały sklasyfikowane po sąsiedzku - Kinga Zgryźniak 34, zaś Zofia Janelli 35 - Szpada kobiet >>

Tuż za finałową ósemką, na miejscu 9 ukończył turniej szpadzistów Jan Socha. Na drodze stanął mu Szwajcar Hadrien Favre. Wygrał z reprezentantem Polski 15:7. Rundę wcześniej odpadli z konkurencji Tomasz Kałuziński i Piotr Urban. Ten pierwszy został sklasyfikowany na miejscu 19, ten drugi na 25. Czwarty z naszych szpadzistów, Karol Noganowicz, był 84. Mistrzem świata jest od dziś Francuz Kendrick Jean Joseph - Szpada mężczyzn >>

W sobotę szpadowe zmagania kadetów i kolejna okazja na sukces dla Alicji Klasik, która jest przecież jeszcze kadetką.

2021-04-08


Rosyjski dublet
Medalem dla Polski zapachniało dziś dwa razy. Po raz pierwszy w półfinałowym meczu z Amerykanami. Nasza męska drużyna floretowa w składzie Maciej Bem, Jakub Dołżycki, Adam Jakubowski, Adam Podralski uległa teamowi USA 31:45. Po raz drugi w meczu o trzecie miejsce z Francuzami. Nasi floreciści nie walczyli źle, na miarę swoich możliwości, a te okazały się zbyt skromne, aby stanąć na podium. Wynik 45:40 dla trójkolorowych. Złoto zdobyli, co było do przewidzenia, Rosjanie, bijąc w finale Amerykanów 45:35 - Floret mężczyzn drużynowo >>

Polska kobieca drużyna nie miała takiej szansy, jak koledzy. Malwina Kołodziejczyk, Magdalena Ławska, Aleksandra Wieczorek i Karolina Żurawska straciły ją w ćwierćfinałowym meczu z Ukrainkami. Przegrały go 41:45. Finał był taki sam jak w stawce drużyn męskich. W meczu o złoto spotkały się Rosja i USA. Tu także górą była sborna, wygrywając 45:43 - Floret dziewcząt drużynowo >>

W piątek na plansze wyjdą szpadzistki i szpadziści w kategorii juniorów.

2021-04-07


Ameryka górą
Na podium chłopięcego floretu w kategorii kadetów sami Amerykanie i Koreańczycy. W finałowej ósemce tylko jeden Europejczyk - Polak Szymon Pacholczyk! Nasz reprezentant sprawił swoim występem wielką niespodziankę. Wynik osiągnął świetny, nikt nie tego nie spodziewał. Ósme miejsce na mistrzostwach świata to sukces leszczynianina. Walkę o medal przegrał z późniejszym wicemistrzem, Koreańczykiem Hyeonbhinem Anem (6:15). Koledzy Szymona uplasowali się nieco dalej. Na miejscu 24 Igor Woźniak, na 43 Dawid Piosiuk. Złoty medal zagarnął Daniel Zhang (USA) - Floret chłopców >>

W dziewczyńskiej stawce też triumfowała przedstawicielka Ameryki Północnej, także o azjatycko brzmiącym nazwisku - Kanadyjka Jessica Zi Jia Guo. Najlepsza z Polek, Karolina Żurawska była dziesiąta. Awans do finałowej ósemki uniemożliwiła jej Rosjanka Alia Mamiedowa (10:15). Druga ze sklasyfikowanych Polek - Lena Jerz - zajęła 32 miejsce - Floret dziewcząt >>

Czwartem jest przeznaczony na rywalizację juniorskich drużyn floretowych.

2021-04-06


Floretowy niedosyt
Dwa miejsca w szesnastce to dorobek startujących dziś w Kairze polskich florecistek i florecistów. Można powiedzieć, że dorobek przyzwoitości, ale chyba mogliśmy oczekiwać ciut więcej. W stawce juniorek po złoto sięgnęła Amerykanka May Tieu. Polką w szesnastce była Malwina Kołodziejczyk sklasyfikowana na miejscu 15. Pozostałe nasze reprezentantki zajęły następujące lokaty: 19 Aleksandra Wieczorek, 27 Karolina Żurawska, 33 Magdalena Ławska - Floret kobiet >>

Mistrzem floretu został Rosjanin Zahar Kozłow. Najlepszy z biało-czerwonych - Adam Podralski - był 12. Maciej Bem wywalczył miejsce 24, Adam Jakubowski 27, Jakub Dołżycki 70 - Floret mężczyzn >>

W środę za florety chwycą kadetki i kadeci.

2021-04-05


Szablowe drużyny uległy mistrzom
Z dwóch startujących dziś szablowych zespołów lepiej wypadł męski. Marcel Broniszewski, Benedykt Denkiewicz, Szymon Hryciuk i Kacper Nowinowski ukończyli turniej na ósmym miejscu, ale powinni sobie tego wyrzucać. W meczu ćwierćfinałowym ulegli Egipcjanom 37:45 i jak się niebawem okazało - mistrzom świata. Rewelacyjni szabliści gospodarzy nie dali się pokonać nikomu, a wynik jaki osiągnęli Polacy był lepszy od półfinałowej porażki Amerykanów (31:45) i tylko o jedno trafienie gorszy od finałowej przegranej Rosjan (38:45) - Szabla mężczyzn drużynowo >>

Roksana Bartosz, Julia Cieślar, Zuzanna Lenkiewicz i Klaudia Malgrem były dziewiąte, a szanse na lepszą lokatę straciły w meczu 1/8 finału z Koreankami (32:45) i podobnie, jak ich koledzy z reprezentacji mogą się pocieszać faktem, że zatrzymały je mistrzynie świata. Koreanki zwyciężały bowiem do końca i stanęły na szczycie podium - Szabla kobiet drużynowo >>

We wtorek na plansze wyjdą florecistki i floreciści.

2021-04-04


Złoto dla Magdy z USA
Magda Skarbonkiewicz mistrzynią świata kadetek! - chciałoby się zakrzyknąć. Ale możemy tylko pogratulować reprezentacji USA. Od lat wiadomo bowiem, że polskie nazwiska w amerykańskiej kadrze szablowej to nie nowina. Jedyna reprezentantka z orzełkiem na piersi - Zuzanna Lenkiewicz - była dziś siedemnasta. Spisała się przyzwoicie, a pewnie chciałaby lepiej - Szabla dziewcząt >>

Nasi szabliści do lat 17 też nie zwojowali wiele. Najwyżej sklasyfikowany Oskar Kusak zajął 28 miejsce, Marcel Broniszewski skończył na 44, Benedykt Denkiewicz 52. Mistrzem został Rumun Marco Sovar - Szabla chłopców >>

W lany poniedziałek wystąpią juniorskie drużyny szablowe.

2021-04-03



Szymon Hryciuk medalista. Foto Andrzej Ptak.

Szymon Hryciuk na medal brązowy!
Świetne wieści nadeszły z rozpoczętych dziś w Kairze szermierczych mistrzostw świata juniorów i kadetów. Mamy medal! Wywalczył go w kategorii juniorów szablista Szymon Hryciuk. Wielka Sobota okazała się wiece szczęśliwa dla katowiczanina. To już sześćdziesiąty trzeci indywidualny juniorski medal biało-czerwonych, po pierwszym, zdobytym przez Wojciecha Zabłockiego w Paryżu (złoto), 68 lat temu.


Szymon Hryciuk w walce z Koreańczykiem Sugeunem Yu. Foto Andrzej Ptak.

Polak do półfinału kairskiego turnieju był niepokonany. Kolejno eliminował: w 1/32 finału Wiaczesława Dziubę (Ukraina) 15:3, w 1/16 finału Turka Ahmeta Turguta Taflana 15:12, w 1/8 finału Koreańczyka Sugeuna Yu 15:6, w ćwierćfinale reprezentanta gospodarzy Mazena Elarabiego 15:5. Dopiero w półfinale znalazł pogromcę w osobie przyszłego złotego medalisty, Rosjanina Kiryła Tiliukowa, z którym przegrał 5:15. Razem z Szymonem Hryciukiemn na trzecim stopniu podium stanął Egipcjanin Adham Moataz, zaś srebro zdobył Uzbek Bobirjon Rasułow. Pozostali trzej nasi szabliści zostali sklasyfikowani na następujących miejscach: 35 Kacper Nowinowski, 63 Marcel Broniszewski (kadet) - Szabla mężczyzn >>

Gorzej poszło polskim szablistkom. Najlepsza z nich, Klaudia Malgrem była 28, Zuzanna Lenkiewicz (kadetka) zajęła 35 miejsce, 38 Julia Cieślar a 48 Roksana Bartosz. Mistrzynią została Hayoung Jeon (Korea Południowa) - Szabla kobiet >>

Niedziela Wielkanocna jest dniem rywalizacji kadetek i kadetów. W zawodach wystartuje dwójka uczestników turnieju juniorskiego - Zuzanna Lenkiewicz i Marcel Broniszewski. Niech jutro pokażą pełnię swych możliwości w rywalizacji z rówieśnikami.

2021-04-02


...życzy wszystkim Czytelnikom redakcja magazynu www.mat-fencing.com

IGRZYSKA OLIMPIJSKIE 2008-2016
MISTRZOSTWA ŚWIATA 2003-2014
MISTRZOSTWA ŚWIATA U17 i U20 2003-2012
MISTRZOSTWA EUROPY 2003-2015
MISTRZOSTWA EUROPY U23 2008-2014
MISTRZOSTWA EUROPY U17 i U20 2003-2012
MISTRZOSTWA EUROPY U17 2007-2011
MISTRZOSTWA POLSKI 2004-2012
MISTRZOSTWA POLSKI U23 2009-2012
MISTRZOSTWA POLSKI U20 2004-2012
MISTRZOSTWA POLSKI U17 OOM 2004-2012
MISTRZOSTWA POLSKI U15 OOM 2003-2008
MISTRZOSTWA POLSKI U14 2011-2012
UNIWERSJADY 2009, 2011, 2013, 2015
Angielski     Francuski     Niemiecki     Polski     Rosyjski     Włoski