mi_fe_szelogo
pol_zw_szelogo_cd
WIADOMOŚCI  CZERWCA  2018
mi_fe_szelogo_cd
REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA
REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA        REKLAMA

Lata 2008-2016
KLASYFIKACJE
MISTRZOWIE OLIMPIJSCY
POLSCY MEDALIŚCI IO
MISTRZOWIE ŚWIATA
POLSCY MEDALIŚCI MŚ
MISTRZOWIE EUROPY
POLSCY MEDALIŚCI ME
MISTRZOSTWIE POLSKI
KLUBY SZERMIERCZE
AKADEMIA prof. Zbigniewa Czajkowskiego
Jerzy Pawłowski 1932-2005
GWIAZDA WITOLDA WOYDY
ARCHIWUM
LINKI
KONTAKT
BLOGI
KSIĄŻKI i DVD
Lata 2008 - 2016

2018-06-21


Srebrne zwieńczennie,
złoto o...trafienie

Pięknie, na srebrno, zostały zwieńczone mistrzostwa Europy w Nowym Sadzie. Szpadzistki wywalczyły tytuł wicemistrzowski, ustępując w finale drużynie Francji zaledwie jednym trafieniem (40:41)! Decydujące starcie zaczęło się znakomicie od wygranej Ewy Nelip z Marie-Florence Candassamy 5:2. Potem niestety przyszły dwu- i trzypunktowe porażki Aleksandry Zamachowskiej i Renaty Knapik-Miazgi. Ale co koleżanki straciły nadrabiała Ewa Nelip. Liderka polskiej drużyny pokonała Coraline Vitalis 8:4 i po piątym pojedynku znów był remis - 24:24. Niestety Francuzki ponownie wypracowały trzypunktową przewagę, którą o jeden zredukowała w przedostatniej walce Barbara Rutz i Ewa Nelip przystępowała do ostatniej walki z Aurianne Malo ze stratą dwóch oczek. Wygrała 6:5, ale odrobiła tylko jedno. Zabrakło czasu...

Prawie udało się więc powtórzyć sukces sprzed 8 lat (złoto w Lipsku 2010), a całkiem, srebro z roku 2009 (Płowdiw). Tytuł mistrzowski w Lipsku wywalczyła m.in. Ewa Nelip, która dziś poprowadziła na drugi stopień podium Barbarę Rutz, Renatę Knapik-Miazgę i Aleksandrę Zamachowską. Przez cały turniej Polki przeszły jak burza, nie dając żadnych szans rywalkom. Finki odprawiły wynikiem 45:34, Niemki 45:36, Ukrainki 45:37. Tylko na koniec trafiły się te trójkolorowe...;) Podopieczne trenera Bartłomieja Języka zrekompensowały sobie znakomicie nie do końca spełnione nadzieje z turnieju indywidualnego. Wielkie brawa! Tak trzymać za miesiąc! - Wyniki on-line >>

Szabliści nie nawiązali do dawniejszych osiągnięć. Ale też głębiej w historię trzeba by sięgać, aby przypomnieć o medalach szablą zdobywanych. Ostatni taki (srebrny) zdarzył się w roku 2005 (Zalaegerszeg). Tym razem przyszło się zadowolić miejscem jedenastym. Mistrzami zostali Madziarzy. W finale "usiekli" Włochów, a brąz wywalczyli Niemcy - Wyniki on-line >>

2018-06-20


Florecistki piąte, szpadziści dalej...
Węgierki zostały pokonane 45:33, a wcześniej Hiszpanki jeszcze zdecydowaniej, 45:29. Tyle tylko, że stało się to w meczach rywalizacji o miejsca 5-8. Nim do tego doszło rozstawiona z numerem 6 drużyna polskich florecistek wygrała z Brytyjkami 45:30, aby w kolejnej rundzie (już ćwierćfinale) ulec zespołowi francuskiemu, turniejowej "trójce", 36:45. To właśnie zadecydowało, że Polki nie mogły już walczyć o miejsce na podium. Stanęły na nim Włoszki (złoto), Rosjanki (srebro) i Francuzki (brąz) - Wyniki on-line >>

Występ szpadzistów zdefiniował morderczy mecz, prowadzony "na wyniszczenie" z drużyną Włoch. Podobnie, jak to było z florecistkami, doszło do niego po pierwszym wygranym starciu z teamem brytyjskim, zakończonym wynikiem 45:32. Sam rezultat meczu z zespołem azzurich, 20:18 mówi wiele o przebiegu walki. Jeszcze więcej informacji dostarcza zapis poszczególnych walk, z których aż trzy zakończyły się bez trafień, a podsumowaniem pościgu biało-czerwonych za rywalami jest wynik pojedynku Radosława Zawrotniaka z Marco Ficherą wygranego przez naszego reprezentanta 13:10. Zabrakło czasu i dwóch trafień. Pewnie także sił zabrakło polskim szpadzistom w ostatnim meczu z Czechami w fazie 9-16 (T4), bo przedtem (T8) niemało kosztowała ich konfrontacja z Hiszpanami, wygrana 35:32. Stąd 11 lokata w klasyfikacji generalnej, wygranej przez Rosjan przed Francuzami i Włochami - Wyniki on-line >>

2018-06-19


Brąz florecistów!
Podczas gdy oczy narodu skierowane są na Rosję, nasza uwaga skupia się w pierwszej kolejności na Nowym Sadzie, a tam naprawdę owocny dzień na szermierczych mistrzostwach Europy. Przede wszystkim wielki sukces odniosła drużyna naszych florecistów, która po pięciu latach wróciła na podium. W 2013 roku w Zagrzebiu, nasi zawodnicy wywalczyli srebrny medal, więc można powiedzieć, że Bałkany są dla nas szczęśliwe, ale od szczęścia ważniejsza dzisiaj była wielka praca jaką wykonała drużyna prowadzona przez fechmistrza Stanisława Szymańskiego. Zaczęło się od pewnego zwycięstwa nad Belgami, a potem przyszło do terminów z drużyną niemiecką. Był to dreszczowiec z prawdziwego zdarzenia. Początek w wykonaniu polskich zawodników, był niemrawy i nawet zwycięstwo Leszka Rajskiego 4:0 z mistrzem olimpijskim z Pekinu, Benjaminem Kleibrinkiem tylko na chwilę zasugerowało, że mecz może zakończyć się po naszej myśli. Pokazał za to, że Niemiec nie jest w najlepszej dyspozycji, co trzy walki później bezlitośnie wykorzystał Michał Siess. Pokonał rywala 9:1, co wyrównało stan meczu i zmusiło trenera Ulricha Shrecka do zmiany. Zanim jednak na planszy pojawili się rezerwowi (nasz szkoleniowiec, też postanowił dokonać roszady w składzie), doszło do istnego szaleństwa na planszy. Andre Sanita po minucie pojedynku z Leszkiem Rajskim prowadził 7:0, by w kolejną...stracić osiem trafień z rzędu. Polak nie załamał się kiepskim początkiem i chociaż ostatecznie walkę przegrał, Niemcy nam nie odskoczyli, a wynik końcowy pozostawał sprawą otwartą. Krystian Gryglewski wpuszczony za Andrzeja Rządkowskiego wykorzystał swoją szansę w sposób fantastyczny. Rozbił Alexandra Kahla 8:2 i przed ostatnią odsłoną meczu Polska prowadziła 40:35. O wynik nie mogliśmy być jednak spokojni, bo utrzymać taką przewagę przeciwko czterokrotnemu mistrzowi świata, Peterowi Joppichowi, nie jest łatwo, nawet jeżeli ten lata świetności ma już za sobą. Zdawał sobie jednak o nich przypominać. Odrabiał trafienie za trafieniem, a Michał Siess nie miał pomysłu jak zatrzymać utytułowanego Niemca. Zmienił floret raz, zmienił drugi, ale po chwili przegrywaliśmy już 41:44. Gdyby wynik gonił Polak, nadzieje na zwycięstwo byłyby wielkie, a tak...cóż. Musimy przyznać, że kolektywnie mieliśmy chwilę potężnego zwątpienia. Nawet kiedy Michał zadał kolejne trafienie. Kiedy trafił po raz 43, serca zabiły bardzo mocno, a kiedy wyrównał łomotały już jak szalone. 44:44 i kwintesencja dramaturgii szermierki drużynowej – jedno trafienie rozstrzygnie o wszystkim. Równoczesne raz, równoczesne po raz drugi, po raz trzeci. I jedna lampa! Opłacało się wymieniać florety? Opłacało! Tak jak cztery lata temu w Sztrasburgu, floreciści pokonali więc Niemców w ćwierćfinale i tak jak wtedy w półfinale trafili na Włochów. Mecz zaczął się dobrze, bo od zwycięstwa Siessa z Cassarą 5:2, ale potem było już tylko gorzej i biało-czerwoni ulegli wyraźnie – 30:45. Było to jednak nic wobec lania jakie sprawili Francuzom Rosjanie w drugim spotkaniu półfinałowym. Wynik 45:10 widuje się na światowych planszach rzadko, a w meczu o taką stawkę właściwie nigdy. Erwann Le Pechoux zakończył to starcie wynikiem 0:5 i takim samym otworzył mecz z Polakami. Krystian Gryglewski sprawnie rozprawił się z rutynowanym Francuzem i od razu dał sygnał do natarcia. O chociaż zdarzyło się naszym przegrać pojedynek, czy dwa, a nawet trzy, to cały czas kontrolowali wynik. Po każdej rundzie polscy floreciści schodzili z planszy, będąc na prowadzeniu. Nawet jeśli było trochę nerwów po siódmej walce, a wynik brzmiał 35:34, sprawę w swoje ręce i nogi wziął Gryglewski, który wygrał 5:1 z Jeremym Cadotem (swoją drogą, cóż za wspaniały debiut na seniorskiej imprezie rangi mistrzowskiej gdańszczanina). Kropkę nad „i” postawił Michał Siess, który wygrywając z Le Pechoux, zapewnił drużynie brązowy medal. Wielkie brawa! Złoto dla Rosjan, srebro włoskie - Wyniki on-line >>

Szablistki choć turniej ukończyły na miejscu szóstym też napracowały się co niemiara i zasługują na słowa uznania. Po wygranym 45:34 spotkaniu z Turczynkami wpadły w ćwierćfinale na Włoszki i uległy im nieznacznie 41:45. Mecze, które toczyły w fazie 5-8 z Węgierkami (wygrany!) i Hiszpanikami (przegrany) rozstrzygały się jednym trafieniem! Mistrzostwa dostało się w ręce Rosjanek, srebro zabrały Ukrainki a brąz przypadł Włoszkiom. Na tych mistrzostwach Rosjanie biorą prawie wszystko... - Wyniki on-line >>

2018-06-18


Dwie szanse, których szkoda
Dwie szanse na dwa medale miały dziś w Nowym Sadzie polskie szpadzistki. Na domiar wszystkiego, gdyby obu udało się je wykorzystać, to jedna z nich na pewno walczyłaby w finale o złoto. Ale się nie udało...Obie, zarówno Ewa Nelip, jak i Renata Knapik-Miazga, które zameldowały się w ćwierćfinale, przegrały swoje pojedynki. Warszawianka z Rosjanką Wiolettą Kołobową 9:15, krakowianka z Estonką Katriną Lehis 13:15. Efektem są miejsca 7 i 8 w klasyfikacji końcowej. Skądinąd lokaty zacne, ale przecież...no wszyscy wiemy. Pozostałe dwie Polki - Aleksandra Zamachowska i Barbara Rutz - zajęły odpowiednio 36 i 44 miejsce. A wielki triumf święciły reprezentantki niewielkiej Estonii. Katrina Lehis, Kristina Kuusk i Julia Bielajewa zajęły trzy miejsca na podium i zdobyły medale wszystkich kolorów. Jeden brąz zostawiły Rosjance Kołobowej - Wyniki on-line >>

O występie szablistów nie da się napisać zbyt wiele, bo obaj, którzy awansowali do fazy pucharowej, czyli Mikołaj Grzegorek i Jakub Ociński, nie zdołali wygrać pierwszych pojedynków i odpadli już w 1/32 finału. Dwaj pozostali, czyli Karol Lademann i Krzysztof Kaczkowski, nie zdołali przebrnąć eliminacji grupowych. Polacy zostali ostatecznie sklasyfikowani na następujących miejscach: 34 Mikołaj Grzegorek, 43 Jakub Ociński, 48 Karol Lademann, 55 Krzysztof Kaczkowski. Tytuł mistrzowski pozostał w niemieckich rękach. Obronił go ubiegłoroczny czempion Max Hartung. W finale pokonał Rosjanina Kamila Ibragimowa, któremu na podium towarzyszył kolega z reprezentacji Dimitrij Danilenko (3). Dugim "brązowym" był Gruzin Sandro Bazadze - Wyniki on-line >>

2018-06-17



Martyna Synoradzka z medalem...

Martyna Synoradzka trzecia w Europie!
Można powiedzieć: nareszcie! Po tylu latach startów wreszcie medal w turnieju mistrzowskim elity(w roku 2009 zdobyła srebro młodzieżowych ME)! Do tej pory największym indywidualnym sukcesem Martyny Synoradzkiej w gronie seniorów było 8 miejsce na mistrzostwach świata (Katania 2011). Od dziś poznanianka może się szczycić brązowym medalem mistrzostw Europy. Wraz z nią jej trenerzy - Włodzimierz Węcławek (klubowy) i Paweł Kantorski (reprezentacji). W drodze na podium pracowała ciężko i dwa razy awans wisiał na włosku. W 1/16 finału 15:14 pokonała Austriaczkę Olivię Wohlgemuth. Takim samym wynikiem zpewniła sobie awans do półfinału, wygrywając z Rosjanką Martą Martianową. Walka o finał z samą Inna Derigłazową też był ciężką rozgrywką zakończoną wynikiem 10:4 na korzyść Rosjanki, która w ostanim pojedynku turnieju nie pozwoliła na wiele Włoszce Ariannie Errigo (15:9) i zdobyła kolejne złoto do swej rosnącej z roku na rok kolekcji medali. Julia Walczyk do ósemki się nie dostała (jedenaste miejsce), ulegając 10:15 w 1/8 Alice Volpi (Włochy), towarzyszce Martyny Synoradzkiej na podium. Hanna Łyczbińska była 20 zaś Martyna Jelińska 26. Startowało 61 florecistek - Wyniki on-line >>

Jedenaste miejsce było najlepszym z wywalczonych przez polskich szpadzistów. Zdobył je Radosław Zawrotniak, któremu drogę do finałowej ósemki zagrodził Niemiec Lukas Belmann (15:12). Osiemnasty był w klasyfikacji generalnej Mateusz Nycz, 22 Mateusz Antkiewicz a 55 Maciej Bielec. Do konkurencji stanęło 104 zawodników. Finał to klasyk Nikołaj Nowosjołow (Estonia) - Yannick Borel (Francja). Jedno trafienie zadecydowało o tym, że to reprezentant trójkolorowych wywalczył trzeci tytuł mistrza Europy z rzędu! To się do tej pory nie udało żadnemu szpadziście - Wyniki on-line >>

2018-06-15



Marta Puda na podium...

Brąz Marty Pudy!
Początek mistrzostw znakomity. Mamy medal, a zawdzięczamy go Marcie Pudzie. Nasza szablistka dotarła aż do półfinału i choć nie sprostała w nim utytułowanej Rosjance Zofii Wielikiej (6:15), to jednak może być dumna z sukcesu. Wcześniej, po doskonałych eliminacjach grupowych, rozstawiona z numerem piątym, pokonała w 1/16 Hiszpankę Laię Villę 15:9, w 1/8 wygrała 15:12 z Francuzką Caroline Queroli a w ćwierćfinale zmogła 15:13 Greczynkę Theodorę Gkoutourę. W nagrodę stanęła na podium mistrzostw Europy i przywiezie do Polski i Sosnowca brązowy krążek. Wielkie brawa dla zawodniczki i trenerów - Krzysztofa Wątora (klubowego) i Dariusza Nowinowskiego (reprezentacji)! Jej koleżanki nie spisały się źle. Aleksandra Shelton była 12, Angelika Wątor 19. Nieco zawiedziona jest z pewnością Małgorzata Kozaczuk, sklasyfikowana na miejscu 31. Złoto zagarnęła pogromczyni Marty Pudy (dla Wielikiej to piąty tytuł mistrzyni Europy w czym zrównała się z Olgą Charłan), srebro Francuzka Cecylia Berder, a towarzyszką Polki na trzecim stopniu podium była Rosjanka Swietłana Szewieliewa. Startowało 58 zawodniczek - Wyniki on-line >>

O niedosycie mogą mówić floreciści. Walczyli dobrze a tak niewiele brakowało Leszkowi Rajskiemu i Michałowi Siessowi aby wypaść znacznie lepiej niż 22 miejsce wrocławianina i 26 gdańszczanina. Obaj jednym trafieniem, 14:15, przegrali swoje pojedynki w 1/16 finału. Rajski z Duńczykiem Thomasem Lerchem Bergiem, Siess z Francuzem Maximem Pauty. Szkoda, szkoda! W tej samej fazie odpadł z turnieju Michał Janda. On z kolei trafił na Brytyjczyka Richarda Kruse'a i uległ mu 8:15. Dało to miejsce 29. Najwcześniej pożegnał się z marzeniami o sukcesie Andrzej Rządkowski. Jego z kolei wyeliminował Włoch Giorgio Avola, nie dając najmłodszemu w naszej ekipie szans wynikiem 15:5. To oznaczało 34 lokatę Polaka. Mistrzem został po mało urodziwym finale Rosjanin Aleksiej Czeremisinow, który zachował więcej zimnej krwi niż jego finałowy rywal, aktualny mistrz olimpijski Włoch Daniele Garozzo i spokojnie wygrał 15:14 ;) Trzecie miejsce przypadło Avoli i Czechowi Aleksandrowi Szupeniczowi. Na starcie stanęło 79 florecistów - Wyniki on-line >>

Floret z szablą na początek
Floreciści (o godzinie 9:00) i szablistki (o godzinie 13:00) zainaugurują w sobotę 16 czerwca tegoroczne mistrzostwa elity szermierzy Starego Kontynentu. To oznacza, że na planszach w Nowym Sadzie pojawią się Michał Janda, Leszek Rajski, Andrzej Rządkowski i Michał Siess oraz Małgorzata Kozaczuk, Marta Puda, Aleksandra Shelton i Angelika Wątor.

2018-06-03
Węgierska blokada
Z Turcją do 39, z Meksykiem do 21. tak wygrywały polskie szablistki w meczach strefy 9-16 i o miejsce 11. Możliwości walki o wyższe lokaty pozbawił Polki przegrany 37:45 mecz z Węgierkami. Pogromczynie naszej drużyny kariery zresztą nie zrobiły, bo w następnym starciu w takim samym stosunku uległy Francuzkom i mogły walczyć tylko o miejsca 5-8. W turnieju triumfowały Rosjanki, bijąc w finale Francuzki 45:35. Trzecie ukończyły zawody Włoszki, które w decydującym spotkaniu pokonały 45:42 zespół Chinek - Wyniki >>

2018-06-02
W Tunisie Brunet
wieczorową porą

Trzy Polki w turnieju głównym, żadnej w najlepszej "32", najwyżej notowana Marta Puda na miejscu 36. Oto w skrócie bilans występu naszych szablistek w turnieju Pucharu Świata w Tunisie. Lokaty pozostałych sześciu biało-czerwonych: 57 Aleksandra Shelton, 62 Angelika Wątor, 68 Małgorzata Kozaczuk, 102 Sylwia Matuszak, 125 Martyna Komisarczyk, 128 Karolina Kaleta. Turniej wygrała wieczorową porą (godz. 22:30) Francuzka Manon Brunet, pokonując w finale 15:14 Ukrainkę Olgę Charłan.
Wyniki >>

IGRZYSKA OLIMPIJSKIE
MISTRZOSTWA ŚWIATA
MISTRZOSTWA ŚWIATA 17 i 20
MISTRZOSTWA EUROPY
MISTRZOSTWA EUROPY 23
MISTRZOSTWA EUROPY 17 i 20
MISTRZOSTWA EUROPY 17
MISTRZOSTWA POLSKI
MISTRZOSTWA POLSKI 23
MISTRZOSTWA POLSKI 20
MISTRZOSTWA POLSKI 17 OOM
MISTRZOSTWA POLSKI 15 OOM
MISTRZOSTWA POLSKI 14
UNIWERSJADY
Angielski     Francuski     Niemiecki     Polski     Rosyjski     Włoski